IndeksPortalCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Targ miejski

Go down 
AutorWiadomość
Marica Daffodil
Administrator
avatar

Liczba postów : 589
Wiek : 36
Miejsce urodzenia : tu i tam...
Profesja : Kapitan pirackiego statku - Anima Vilis
Broń : wspaniały garłacz, maleńki pistolecik, lekka szabelka i marynarski sztylet.

PisanieTemat: Targ miejski   Wto Kwi 14, 2009 12:30 pm

Zakupisz tu wszelkie najpotrzebniejsze przedmioty, czy też żywność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://green-death.myspot.pl
Emily von Victory

avatar

Liczba postów : 11

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Kwi 19, 2009 12:25 pm

Cóż może robić Emily w takim miejscu? Ona sama pewnie nie wie.
Przybyła na targ, wraz z "obstawą", składającą się z tłumu dworek. Gdzieś z tyłu podążali za nią "ochroniarze".
Przeglądała kolorowe stoiska, szukając ciekawego materiału na specjalną suknie. Co chwilę przystawała, szepcząc coś do ucha swoim kompankom.
W pewnym momencie poczuła nieopisane zmęczenie. Nagle poczuła chęć pozostania całkiem samej. Nie umiała tego bliżej opisać- przez chwilę chciała decydować sama.
Szybko zniknęła za którymś ze straganów, chwytając niepostrzeżenie w dłoń szarą chustę. Narzuciła ją na głowę i zaczęła przemierzać kręte uliczki. Bez bliżej określonego celu. Bez bliżej określonych konsekwencji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Wayart

avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Kwi 19, 2009 12:37 pm

Stał, opierając się o ścianę, kiedy zauważył jakąś postać zbliżającą się w jego stronę. Wyglądała trochę jakby się całkowicie upiła. Szła chwiejnie, robiąc spore koła. Owa postać musiała być kobietą, miała na sobie długą suknię. Twarzy jednak nie widział, bo była przysłonięta jakimś długim, szarym materiałem.
- Wszystko w porządku? - spytał, kiedy niebezpiecznie zaczęła skręcać na ścianę.
Ten widok nie był codziennością, nawet na ulicach Saint Peter Portu. Miała na sobie naprawdę piękną suknię, więc napewno była bogata. Chyba nadeszła doskonała okazja na zwinięcie paru groszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Emily von Victory

avatar

Liczba postów : 11

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Kwi 19, 2009 12:43 pm

Słysząc pytanie, nie pomyślała, że może być skierowane do niej. Bo nie mogło, prawda? Prawda...?
Niestety, nie zdążyła poprawnie zlokalizować, skąd dobiega gdyż chwile później wpadła na jego źródło.
- Przepraszam.- mruknęła niepewnie, szybko poprawiając szal i pospiesznie idąc przed siebie. Oj, byłoby nieciekawie gdyby ktoś ją tu rozpoznał. W końcu córka gubernatora byłaby ciekawym łupem.
Jedną dłonią przytrzymywała chustę, drugą podniosła nieznacznie sukienkę, by nie utrudniała jej poruszania się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Wayart

avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Kwi 19, 2009 1:06 pm

Popatrzył wtrząśnięty za nią.
- Ej, poczekaj! - krzyknął i pobiegł za nią. Po paru sekundach dobiegł do niej i złapał za ramię, żeby nie uciekła.
- Z tobą w porządku? - musiał jakoś ją zatrzymał. Prawdopodobnie ma dużo szmalu,a to właśnie najbardziej mu się podobało w uroczych panienkach. Musiał jakoś do niej dotrzec. Sprawic, żeby się do niego odezwała. Jak zacznie do niego mówic, zacznie się czegoś o niej dowiadywac. A jak zacznie się czegoś o niej doiwadywac, będzie wiedział, ile ta dama ma pieniędzy. Trochę to zagmatwane, ale większośc planów Damona wyglądao podobnie. Jak on sam się w nich nie gubił? Przecież to istny labirynt. Ktoś, kto wkradłby się do jego myśli z pewnością niebyłby wstanie się w nich połapac. Nawet mapa, ani kompas by mu w tym nie pomogły. Ten człowiek po prostu miał bardzo skomplikowany tok myślenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rothert Torres

avatar

Liczba postów : 17

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Kwi 19, 2009 1:10 pm

Znowu! Znowu to samo! A chciał tylko wrócić na tą przeklętą Tortugę. Oczywiście znowu pomylił statki. Teraz z niezbyt szczęśliwą miną błąkał się po jakimś targu. Już nawet nie udawał, że interesują go wystawione tutaj towary. Po prostu chciał wrócić do domu. Mimo że głodny nie był, kilka monet jeszcze miał z Port Royal to i tak był przecież.. sam. Rozejrzał się bezradnie dookoła, a jego wzrok padł na jedno ze stoisk. Momentalnie się przy nim znalazł. Nie czekając na nic wyciągnął łapkę i sięgnął po rzecz, która pierwsza zwróciła jego uwagę. Zwykły nóż z ozdobną rękojeścią..
- Te, odłóż to!
Rothert jak oparzony spojrzał w kierunku źródła głosu. Rosły sprzedawca już wychylał się żeby zgarnąć chłopaka. Jednak spóźnił się o ułamek sekundy. Dzieciak z przeraźliwym piskiem i nożem w dłoni puścił się biegiem przed siebie. Dla własnego bezpieczeństwa zdążył chwilę później schować narzędzie zbrodni za pasem. I dobrze, bo sekundę później wpadł prosto na jakiegoś mężczyznę. Od razu odezwały się lekkie wyrzuty sumienia. W końcu facet trzymał za ramię jakąś dziewczynę.
- Przepraszam, że przeszkodziłem w obmacywaniu.. - mruknął zakłopotany
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Emily von Victory

avatar

Liczba postów : 11

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Kwi 19, 2009 1:17 pm

Pierwsza reakcja? Wymierzyła mężczyźnie siarczystego policzka. Taki odruch. A nóż chciał ja zaciągnąć w jakiś ciemny zaułek...? Nie wyglądał przyjaźnie. A ona cholernie się bała.
Pisnęła przeraźliwie, gdy chłopak wpadł na mężczyznę, co spowodowało, że ten przechylił się nieco w przód. Zaraz potem policzki zaczerwieniły się w nagłym przypływie złości.
- Wypraszam sobie!- oznajmiła donośnym tonem, podnosząc podbródek w górę. Kątem oka jednak zerknęła na "właściciela" owych słów. Jakież było jej zdziwienie gdy zobaczyła tylko obdartego chłopca...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Wayart

avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Kwi 19, 2009 1:30 pm

Popatrzył na chłopaka. Był przynajmniej pół metra od niego niższy.
- Masz jakiś problem? - zwrócił się do chłopaka - Widzisz, przestraszyłeś panią.
Uśmiechnął się przyjaźnie do kobiety, mimo, że nie widział jej twarzy.
- Może odprowaidzc panią? Tutaj kręcą się nieprzyjemne typy.
No tak. Jak zwykle opowiadał o sobie. Dużo łatwiej było mu powiedziec jakąś bzdurę, kiedy ma 'podkład' niż jakby miał to robic na zawołanie. On sam nadawał się do tego absolutnie. Damonie Wayaracie, jesteś naprawdę podłą osobą i nie masz serca. Znowu wyżywał sięna nim jakiś cienuyki głosik w jego wnętrzu. Właściwie owy dźwięk bardzo mu się podobał i uwielbiał te chwilę, kiedy się odzywał. Jakiż on był złym człowiekiem, a przecież ojciec wychowywał go na porządnego obywatela panśtwa/ No i z tych nauk nici. Siedemnaście lat pracy poszło w błoto. Nie szanujesz pracy swojego ucziciwego, sprawiedliwego i mądrego ojca! Taa... Wspaniałe uczucie, nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rothert Torres

avatar

Liczba postów : 17

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Kwi 19, 2009 1:36 pm

Zaśmiał się głupkowato kiedy mężczyzna oberwał w pysk. Typowe i dla dzieciaka cholernie zabawne. Spojrzał z uśmiechem na dziewczynę, zdając sobie naglę sprawę z dzielących ich różnic. No tak, ponownie spotkał kogoś z tych wyższych sfer. Odchrząknął z zażenowaniem.
- Ale to tak wyglądało.. - usprawiedliwił swoje wcześniejsze słowa
Tłumaczyć się nie będzie przecież. No, przynajmniej nie za bardzo. Zerknął spode łba na faceta. Kto tu niby kogo przestraszył. Skrzyżował z oburzeniem dłonie na klatce piersiowej.
- To ja panienkę odprowadzę! - oświadczył nagle - Ty nie jesteś godny zaufania!
Spojrzał na Emily z zainteresowaniem. Ciekawe czy przyzna młodemu racje czy każe im obu pójść do diabła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Emily von Victory

avatar

Liczba postów : 11

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Kwi 19, 2009 1:41 pm

Teraz już odpuściła sobie minę obrażonej księżniczki i spojrzała na chłopaka.
Właściwie to pierwszy raz mogła porozmawiać swobodnie z kimś z poza domu. Ludzi z ulicy, o których słyszała tylko z niepochlebnych opowieści i bajek. Pytanie tylko czy tego chciała.
Faktycznie, mężczyzna nie wyglądał na godnego zaufania. Ale z jakiegoś bliżej nie określonego powodu jeszcze nie uciekła. Nie była tchórzem.
Przyłożyła dłoń do ust by stłumić śmiech.
- Byłabym zaszczycona.- dygnęła delikatnie. Z jednej strony poczuła jakąś dziwną sympatie do chłopca a z drugiej... nie widziało jej się samej wracać do domu. On musiał znać jakieś skróty lub coś w tym rodzaju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Wayart

avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Kwi 19, 2009 6:59 pm

Zaczął zerkac tp na chłopaka, to na kobietę. W pierwszej chwili nie wiedział, czy on miał ją odproawdzic, czy jednak ten mały chłystek. Jednak doszedł do wniosku, że napewno chodziło jej o niego.
- Z chęcią pani potowarzyszę - powiedział dumnie.
Popatrzył na chłopaka. Wyglądał na całkiem miłego i mogło coś z tego byc. Szczerze, to wyglądał na dorosłego pirata, w stroju małego bandyty. Jednak spodobał mu się.
- Skąd się tu wziąłeś? - szepnął cicho, tak żeby dama nie usłyszała. Możliwe, że on pomógłby znaleźc mu jakiś statek. Nie wyglądał na zadbanego obywatela, więc uznał, że prowadzi życie młodego bandyty i złodzieja. Świetnie się składało. Nawet jeżeli ta dama pójdzie z nim, nie zamierzał tracic go z oczu. Śledztwo? Nie... Nie można tego tak nazwac. To jest raczej poszukiwanie dobrej załogi wraz z kapitanem oczywiście, a coś mu mówiło, że ten chłopak coś na ten temat będzie wiedział.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rothert Torres

avatar

Liczba postów : 17

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Kwi 19, 2009 7:34 pm

Wyszczerzył małe kiełki w podłym uśmiechu. Proszę, proszę. Jednak dobrze być takim małym, wystarczy jedno spojrzenie uroczych ślepiów i praktycznie już się ma wszystko czego potrzeba. Rzucił mężczyźnie spojrzenie mówiące jednoznacznie, kto tutaj jest lepszy. Chociaż w duchu musiał przyznać, że pod względem ubioru facet wygrywał z Rotim na całej linii. Ale mały się nie przejmował. W końcu on był piratem! Najlepszym! Lepszym od Sparrow'a! Ha, miał nawet lepszą opaskę od niego. Chyba.. Zamrugał ze zdziwieniem oczami. Dla niego było oczywiste, że to on ma odprowadzić dziewczę gdziekolwiek ona zechce.
- Ale ja z jeszcze większą chęcią pani potowarzyszę!
Nie miał zamiaru dać za wygraną. Spojrzał na faceta ze zdziwieniem. Zbliżył się do niego, udając, że chce stanąć między nim, a ową damą.
- Przypłynąłem. - mruknął cicho, jakby to było wręcz oczywiste.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Emily von Victory

avatar

Liczba postów : 11

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Pon Kwi 20, 2009 2:40 pm

Zgrabnym ruchem dłoni poprawiła długą suknie. Tak jakby perfekcyjny wygląd obowiązywał na tego typu, podrzędnym targu. Jednak jak na razie nie miała zamiaru pozbywać się chusty z głowy.
Przez ułamek sekundy przyglądała się w zamyśleniu mężczyźnie, ale ostatecznie uśmiechnęła się grzecznie.
- Tak więc dziś pozwolę sobie na towarzystwo obydwu panów.- oznajmiła, wdzięcznie przechylając głowę, tak, że jeden z kosmyków "wyrwał się" z wymyślnej fryzury opadając na czoło dziewczyny.
Oh, i znowu ta jej słodka naiwność. W mniemaniu panny Vicktory, komuś z jej pochodzeniem nie mogło się stać nic złego. Ale Emily zapomniała chyba, że straż zniknęła gdzieś w tłumie, wciąż szukając dziewczyny. Ale widocznie teraz przestało to już być ważne. Kaprysy dobrze urodzonych panienek są z reguły dość... męczące. A tu Emy nie stanowiła większego wyjątku. Ale w końcu, gdy ma się wszystko, jak żądać standardów...?
Odgarnęła kosmyk i posłała promienny (oczywiście w granicach przyzwoitości) uśmiech chłopakowi. Lubiła dzieci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Damon Wayart

avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Wto Kwi 21, 2009 4:31 pm

Wspamiale - pierwsza myśl, jaka przyszła mu do głoswy. Teraz juzbył bardzoej zainteresowany chłopkiem niż szlamem tej uroczej damy. Krótki spacer mu nie zaszkodzi, ale potem ma nadzieję, że ten młody barbarzyńca zdoła mu pomóc. Żeby tylko się nie okazało, że to strata czasu. Rzeczywiście wyglądał na godnego zaufania, więc chyba nic nie tracił, a mógł wiele zyskac. Taak. Już od paru dobrych tygodni szuka pasującego mu okrętu. Miał już sporo propozycji, jednak nic go w pełni nie zadowalało.
- Będzie mi bardzo mało.
Zwrócił się do kobiety. Te sprawy zosatawi sobie na później. Teraz ma przed sobą prawdopodobnie całkiem nadzianą, piękną damę. Uśmiechnął się przyjaźnie, mimo że doskonale widział, że zachwyca się dużo bardziej młodzieńcem. No, ale w końcu nie poszukiwał teraz żadnej pani do towarzystwa i raczej poszukiwac takowej nie będzie. Po jakie licho taka piratowi. Zresztą dama patrzyła na młodego jako ma małego smarkacza - tego był pewny. Tylko, że się nim po prostu zachwyciła. Co za różnica.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rothert Torres

avatar

Liczba postów : 17

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Wto Kwi 21, 2009 4:46 pm

Nie był do końca zadowolony z decyzji dziewczyny. Przecież to oczywiste, że mógłby poradzić sobie zupełnie sam. A teraz będzie mu się plątał.. nad głową jakiś dziad. Owego dziada niemal natychmiast zmierzył wzrokiem. Nie tak bezczelnie jak wielu ma w zwyczaju, ale ciekawskie oczyska chłopca zdawały się niemal skanować całą postać pirata. Na dziwne, miłe spojrzenia pozostałej dwójki Roti zdawał się nie zwracać większej uwagi, chociaż w duszy zakiełkowały maleńkie podejrzenia. A jak go sprzedadzą na targu niewolników? Albo zaciągną do zaułka i okradną z pozostałych kilku monet? Albo zrobią coś o wiele gorszego. Przełknął nerwowo ślinę, ale kiwnął głową na znak zgody.
- Więc gdzie panienka chce iść? - spytał siląc się na to by w jego głosie nie pojawiła się nawet najmniejsza oznaka strachu czy niepokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Emily von Victory

avatar

Liczba postów : 11

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Sro Kwi 22, 2009 12:26 pm

Gdzie chciała iść? O, bardzo dobre pytanie.
Otóż, mogła po prostu wrócić do domu. Czy bezpiecznie? To już całkiem inna kwestia. Najmniej ciekawa kwestia. Ale mogła też... pozwiedzać. Wreszcie, gdy od prawdziwego świata nie dzieliły ją nietrwałe ściany karety, ani szare okna domu, pokusa była silna jak nigdy. W końcu panna Emily nie miała w zwyczaju zaprzepaszczać szansy bo zobaczyć coś nowego. By poznać jeszcze lepiej życie.
Teraz wpatrywała się w chłopaka z charakterystycznie wydętą wargą, co wskazywało, że nad czymś się zastanawia. I to dość... intensywnie.
- Może... może jest tu coś ciekawego?- spytała przenosząc wzrok na mężczyznę. Nie miała nawet pojęcie gdzie się znajdują teraz. A przecież żyła tu praktycznie od zawsze. Bardzo, ale to bardzo irytująca sytuacja. Dla Emily rzecz jasna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Targ miejski   

Powrót do góry Go down
 
Targ miejski
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Miejski park
» Targ uliczny na Portobello Road
» Targ
» Bazar Miejski

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Piraci z Karaibów PBF :: Guernsey - Saint Peter Port-
Skocz do: