IndeksPortalCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Lada barowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Ameerah Smith

avatar

Liczba postów : 52
Wiek : 27
Miejsce urodzenia : Tobago
Profesja : *cheeky*
Broń : wszystko, co nielegalne.

PisanieTemat: Re: Lada barowa   Nie Kwi 19, 2009 3:35 pm

W takim razie panna Smith postanowiła się odezwać.
- Przedstawiciele floty lubią takie miejsca? - zapytała, uśmiechając się pogodnie. Cóż, nie na co dzień spotykała trzech żeglarzy z Royal Navy pijących w spelunie. A sam fakt, że tu przyszli, mógł mieć dość znaczne konsekwencje. Mógł oznaczać rozpoczęcie obławy na co podlejszy element tej wyspy. Mógł, w myśl słów dziwnego Anglika, znaczyć jakieś zmiany polityczne lub zaostrzenie prawa. Cokolwiek. Ameerah i tak wolała wiedzieć zawczasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lara Montero

avatar

Liczba postów : 36

PisanieTemat: Re: Lada barowa   Nie Kwi 19, 2009 3:41 pm

Znowu ona. Lara spojrzała z uśmiechem na Ame. Nie spodziewała się, że ta jeszcze wróci po tym jak dorwała się do Roberta. Zawahała się chwile nad odpowiedzią. Faktycznie to mogło wydawać się dziwne dla innych, że trójka Royal'ów pojawiła się w tawernie w tym samym czasie. Chociaż Lara była bez munduru, w cywilu, to i tak słysząc jej rozmowę z kapitanem nie trudno było domyślić się kim jest.
- Jak widać lubią. - powiedziała po chwili - Albo tylko udają.
Wyszczerzyła zęby w uśmiechu i wzięła kolejny łyk. Ha, pewnie wychodząc stąd wyląduje gdzieś w uliczce i prześpi tam kolejny dzień, jak na prawdziwego pijaka przystało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ameerah Smith

avatar

Liczba postów : 52
Wiek : 27
Miejsce urodzenia : Tobago
Profesja : *cheeky*
Broń : wszystko, co nielegalne.

PisanieTemat: Re: Lada barowa   Nie Kwi 19, 2009 3:55 pm

Tym lepiej dla panny Smith, która pozostała dość trzeźwa. I nie, nie planowała się upijać. Wizerunek schlanego, swobodnego w swoim upiciu przestępcy był dość popularny, ale Ameerah nauczyła się, że pijaństwo oznacza nieuwagę. A takowa może być w zaułkach Port Royale zabójcza. Zupełnie dosłownie.
- Udają? Wtapiają się w tłum? - zapytała, podpierając podbródek na dłoni. Jej pytania były zabarwione żartobliwą ironią, ale po cichu liczyła, że ze świeżo mianowanej pani lekarz uda jej się wyciągnąć jakieś informacje...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lara Montero

avatar

Liczba postów : 36

PisanieTemat: Re: Lada barowa   Nie Kwi 19, 2009 4:02 pm

Pokręciła przecząco głową, a zaraz potem niespodziewanie kiwnęła na znak zgody.
- Nie wiem. Przede wszystkim piją. Może szukają informacji, których nigdzie indziej by nie otrzymali?
Wzruszyła lekko ramionami. Nie żeby miała coś przeciwko ciekawości dziewczyny. Teraz nawet podejrzenia zostały uśpione. A mówili żeby nie piła! Nie dość, że mała, dziewczyna to jeszcze z niezbyt mocnym łbem. Ale czego to się nie robi na złość innym. Kolejne dwa łyki i kolejne nasilenie się przyjemnego szumu. Nawet na policzkach dziewczyny rumieńce przybrały jakby intensywniejszą barwę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ameerah Smith

avatar

Liczba postów : 52
Wiek : 27
Miejsce urodzenia : Tobago
Profesja : *cheeky*
Broń : wszystko, co nielegalne.

PisanieTemat: Re: Lada barowa   Nie Kwi 19, 2009 4:06 pm

Wszystko szło tak bardzo po myśli Ame, że aż zaczynała mieć pewne podejrzenia.
- Cóż, może być ciężko - parsknęła cichym śmiechem. - Tu ludzie chyba rodzą się nieufni i skryci.
Czego nie można powiedzieć o Królewskich, przynajmniej oceniając na podstawie tego, całkiem miłego, wieczora.
- Choć pewnie i tak dość szybko się dowiecie wielu rzeczy o tej wyspie - mówiła dalej, teraz miłym, pocieszającym tonem. - Może nawet polubicie Port Royale.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lara Montero

avatar

Liczba postów : 36

PisanieTemat: Re: Lada barowa   Nie Kwi 19, 2009 4:13 pm

Polubić Port Royale? Nie sądzę. Przynajmniej nie w przypadku Lary. Już miała serdecznie dość tego wszystkiego. Marzyła tylko o tym by znów znaleźć się na pełnym morzu. I niestety użerać się z załogą. Jakakolwiek by ona nie była.
- Nie chciałbym tu mieszkać.. - stwierdziła po chwili.
I kolejny łyk, a zaraz po nim następny.
- Dowiemy się pewnie na własnej skórze, mam rację?
Uśmiechnęła się ponuro. Tego można było się spodziewać. To było niemal jak czekanie na cios w łeb i powolną śmierć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ameerah Smith

avatar

Liczba postów : 52
Wiek : 27
Miejsce urodzenia : Tobago
Profesja : *cheeky*
Broń : wszystko, co nielegalne.

PisanieTemat: Re: Lada barowa   Nie Kwi 19, 2009 4:17 pm

Nie dało się jej rozumowaniu odmówić pewnej trafności.
- Pewnie tak - przyznała szczerze Ameerah. W tym względzie nie było czego ukrywać. Sam fakt, że do ludzi z floty przysiadła się właśnie ona, już nie najlepiej im wróżył. - Ale wiesz co, szczerze mówiąc, nie wiem, czy jest choć jedna osoba, która lubiłaby ten cholerny port. Czy znalazłby się ktoś, kto nie chciałby się stąd wyrwać. Miejcie to na względzie, co? - Uśmiechnęła się smutno.
Choć nawet Port Royale wydawał się rajem w porównaniu z Tortugą. Nawet jeśli wrastał w świadomość, tak, że z wiekiem nabierało się obrzydzenia do siebie samego i tego miejsca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lara Montero

avatar

Liczba postów : 36

PisanieTemat: Re: Lada barowa   Nie Kwi 19, 2009 4:22 pm

- Jasne. - zgodziła się niemal od razu.
Będzie miała to na względzie. W końcu to było chyba oczywiste, że takich miejsc nie darzy się sympatią. Chyba, że ktoś był naprawdę przywiązany. Choć to też było wątpliwe. Lara wbiła w dziewczynę spojrzenie jadowicie zielonych oczy i podparła policzek na dłoni.
- Tak poza tym. W czym mogę ci służyć?
Butelka stała na ladzie, oparta o kolano dziewczyny. Najwyraźniej Montero miała już dość alkoholu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ameerah Smith

avatar

Liczba postów : 52
Wiek : 27
Miejsce urodzenia : Tobago
Profesja : *cheeky*
Broń : wszystko, co nielegalne.

PisanieTemat: Re: Lada barowa   Nie Kwi 19, 2009 4:32 pm

Tym pytaniem nieco zbiła Ameerah z tropu.
- Niczym - przyznała otwarcie. - Chciałam po prostu porozmawiać. A może też dowiedzieć się tego i owego - uśmiechnęła się lekko. - Nie wiem, czy moje słowa mają dla ciebie jakąkolwiek wartość, w każdym razie noża pod żebra ci nie wbiję - zadeklarowała uczciwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lara Montero

avatar

Liczba postów : 36

PisanieTemat: Re: Lada barowa   Nie Kwi 19, 2009 4:44 pm

Zmrużyła delikatnie oczy, nadal nie spuszczając wzroku z dziewczyny. Nie uwierzyła, to było oczywiste.
- Nawet jeśli, nie mam ani grosza przy sobie, więc nic byś nie zyskała.
Chociaż mówiła to z zupełnym spokojem wizja noża między żebrami nie wydawała się zbyt optymistyczna. Uśmiechnęła się niepewnie.
- Muszę cię zmartwić. Nie jestem taki jak Robert, co chyba widać. Więc wątpię czy rozmowa ze mną byłaby choć trochę interesująca. No i nie posiadam informacji.
Przełknęła nerwowo ślinę. Wolała rozmawiać z facetami, naprawdę. Kobiety mogły znacznie szybciej odkryć jej oszustwo. Wystarczył przecież jeden niezbyt przemyślany ruch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ameerah Smith

avatar

Liczba postów : 52
Wiek : 27
Miejsce urodzenia : Tobago
Profesja : *cheeky*
Broń : wszystko, co nielegalne.

PisanieTemat: Re: Lada barowa   Nie Kwi 19, 2009 4:50 pm

Gdyby uwierzyła, źle by to o niej świadczyło.
- Nie jestem jakimś tam rzezimieszkiem - powiedziała otwarcie Ameerah, odwzajemniając spojrzenie. Teraz naprawdę kojarzyła się z hardą Hiszpanką, czy kimś takim. Paradoksalnie, dopiero teraz skupiła się na osobie, z którą rozmawiała, a nie na liście. Poczuła się nawet odrobinę zagrożona tonem, jaki przybrała rozmowa, i dużo więcej uwagi poświęcała detalom zachowania Montero. - Zresztą - potrząsnęła głową - I tak mi nie uwierzysz. Podobnie jak nie uwierzysz w to, że siedzę tu tylko dla towarzystwa, prawda?
Tylko się nie denerwuj, pomyślała. Splotła dłonie ułożone w fałdach barwnej sukni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lara Montero

avatar

Liczba postów : 36

PisanieTemat: Re: Lada barowa   Nie Kwi 19, 2009 4:59 pm

Błysnęły białe kły Montero. I wcale nie w przyjaznym uśmiechu.
- Jakbyś zgadła. Zresztą co to za towarzystwo?
Pytanie mówiło samo za siebie. Gdzie się nie spojrzało praktycznie same pijane osobniki mniej lub bardziej podejrzane.
- Chyba, że właśnie takich towarzyszy ci potrzeba. Chociaż bardziej jestem za tym, że szukasz raczej łatwego sposobu na małe wzbogacenie się...
Nie zwróciła nawet uwagi na to, że może urazić rozmówczynię. Z winy alkoholu, rzecz jasna. W innym wypadku bardziej starałaby się dobrać słowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ameerah Smith

avatar

Liczba postów : 52
Wiek : 27
Miejsce urodzenia : Tobago
Profesja : *cheeky*
Broń : wszystko, co nielegalne.

PisanieTemat: Re: Lada barowa   Nie Kwi 19, 2009 5:37 pm

- I tak lepsze od tych mętów - mruknęła Ameerah, wskazując oszczędnym gestem ręki kilku upitych mężczyzn. - A gdybym szukała zarobku, po prostu zaczęłabym się do ciebie podwalać. - Teraz i ona nie do końca panowała nad słowami, choć w jej przypadku stanowiło to raczej o zdenerwowaniu. - Chyba że o to ci chodzi? - zapytała ponuro.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lara Montero

avatar

Liczba postów : 36

PisanieTemat: Re: Lada barowa   Nie Kwi 19, 2009 5:43 pm

Przez chwilę milczała wyraźnie zaskoczona, cały czas wpatrując się w rozmówczynię. Dopiero gdy opuściła wzrok i przygryzła lekko wargę zareagowała na skierowane do niej słowa.
- Nie, zdecydowanie nie o to. - odparła cicho
Jakby na powrót zaczęła się interesować swoją butelką, wzięła nawet kolejnego łyka nie myśląc już o konsekwencjach. Jeszcze jej tylko do szczęścia brakowało takich scen..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ameerah Smith

avatar

Liczba postów : 52
Wiek : 27
Miejsce urodzenia : Tobago
Profesja : *cheeky*
Broń : wszystko, co nielegalne.

PisanieTemat: Re: Lada barowa   Nie Kwi 19, 2009 5:54 pm

- Nie jestem nachalna - oświadczyła Ameerah. - Rozumiem odmowę. A dziś i tak jestem po pracy.
Faktycznie, chęć po prostu rozmowy z kimś była tu dziwna, nienaturalna. Wszak tutaj niemal wszyscy chodzili uzbrojeni. Co tu dużo mówić, panna Smith też nie miała najczystszych intencji... a jednak zasłyszane insynuacje w jakiś sposób ją uraziły. Zacisnęła wargi. Należało się słuchać braciszka, ot co, nie ruszać nigdzie bez niego... a teraz sama nie wiedziała, co powinna właściwie zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lara Montero

avatar

Liczba postów : 36

PisanieTemat: Re: Lada barowa   Nie Kwi 19, 2009 6:00 pm

Skinęła szybko głową na znak, że rozumie. Chociaż i tak przestawało jej tu powoli odpowiadać. Dopiła resztkę rumu, odstawiła butelkę, po czym dość zwinnie zeskoczyła z lady. Momentalnie cały świat zawirował dookoła, jednak po chwili wszystko się uspokoiło. Lara spojrzała na swoją rozmówczynię.
- Muszę znaleźć ten przeklęty okręt.. - powiedziała jakby to miało wszystko wyjaśnić.
Wsunęła ręce do kieszeni i ruszyła powoli do wyjścia. Dość chwiejny krok był łatwo zauważalny, chociaż w tawernie nie zdziwił nikogo.

<z tematu>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ameerah Smith

avatar

Liczba postów : 52
Wiek : 27
Miejsce urodzenia : Tobago
Profesja : *cheeky*
Broń : wszystko, co nielegalne.

PisanieTemat: Re: Lada barowa   Nie Kwi 19, 2009 6:12 pm

Ameerah, zdaje się, tylko na to czekała. Posiedziała przy barze jeszcze kilka sekund - dostatecznie długo, by Montero musiał (a może musiała?) zacząć przeciskać się między ludźmi, po czym stanowczym krokiem ruszyła za nim (nią?). W tłumie sięgnęła ręką w stronę paska rozmówczyni, chcąc jak najbardziej dyskretnym ruchem ukraść ów tajemniczy list. Serce biło jej szybko, nierówno - jak przy każdej kradzieży, nie mogła się przyzwyczaić - ale dłonie pracowały sprawnie. Nie zawiodły jej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Robert Foyle

avatar

Liczba postów : 41
Wiek : 29

PisanieTemat: Re: Lada barowa   Wto Maj 05, 2009 5:14 pm

W końcu do karczmy ponownie przybył Lord Foyle. Stali bywalcy spojrzeli na niego, ale zamiast wrogości zaśmiali się jedynie na jego widok. Mogli mieć jakąś rozrywkę jak jakiś młokos pije prawdziwy trunek. Mężczyzna ponownie usiadł za ladą barową, a Barman podał mu ten sam napój co wcześniej. Może miał o tyle dobre serce, że podał mu to co jego gardło znało. Ale zastanawiał się. Dobrze mu się rozmawiało z panną Smith. Może warto by było skorzystać z jej usług ? Zobaczymy jak bardzo będzie się czuł "samotny". Jak na razie uchylił duży łyk trunku, który skończył się zakrztuszeniem i śmiechem sali z niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Lada barowa   

Powrót do góry Go down
 
Lada barowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Piraci z Karaibów PBF :: Lime Street :: Tawerna pod Wesołym Rogerem-
Skocz do: