IndeksPortalCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Targ miejski

Go down 
AutorWiadomość
Marica Daffodil
Administrator
avatar

Liczba postów : 589
Wiek : 37
Miejsce urodzenia : tu i tam...
Profesja : Kapitan pirackiego statku - Anima Vilis
Broń : wspaniały garłacz, maleńki pistolecik, lekka szabelka i marynarski sztylet.

PisanieTemat: Targ miejski   Wto Kwi 14, 2009 9:28 am

Na targu miejskim zakupić możesz wszelakie najbardziej potrzebne ci produkty. Od mięsa, przez pieczywo, ryby, materiały budowlane, czy też piśmiennicze, aż wreszcie materiały odzieżowe i obuwnicze. W środku dnia panuje tu ogromny ruch, gdyż jest to jeden z największych targów w całym Port Royal. Nigdy nie brakuje tu kupców i handlarzy, przekrzykujących się nawzajem. Łatwo jest się wtopić w ten wielobarwny tłum.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://green-death.myspot.pl
Eldred Vinh

avatar

Liczba postów : 20
Wiek : 41
Miejsce urodzenia : Brighton

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Maj 17, 2009 7:06 pm

Ponieważ można było w tym miejscu kupić wszystko, było tu też dużo osób. Z zasady, w słoneczny dzień, nie dało się tędy przejść. Jednak o tej porze, gdy już zmierzchało, kupcy powoli zwijali swoje stragany, by przybyć tu z nastaniem nowego dnia. Po uliczkach szwędało się jeszcze paru ludzi, jednak było to nieporównywalne z tłokiem, jaki towarzyszył targowisku o godzinie piętnastej-szesnastej.
Tę właśnie porę dnia wybrał Eldred na zakupy. Z resztą, zazwyczaj udawał się tutaj tylko w takich godzinach. Co prawda, towar był już przebrany, jednak jemu nie zależało na czymś jak najwyższej jakości - jako przemytnik, mógł sobie to spokojnie załatwić. Chodziło mu o zakupienie potrzebnych rzeczy wtedy, gdy nie będzie tu już wiecznego hałasu.
Trzymał za rękę swoją wychowankę i ciągnął ją od straganu do straganu. Dzisiaj ich celem było kupienie dziewczynce nowej koszuli - robiło się ciepło, więc większość zimowych ciuchów była już za gruba. Zatrzymali się przy kolejnym straganie, gdzie wybór był dość marny, ale ceny, na pierwszy rzut oka, zachęcające. Vinh stanął i puścił dziewczynkę, by mogła przejrzeć ubrania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yelizaveta Kovač

avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Maj 17, 2009 7:13 pm

Dziewczątko było jednak sceptycznie nastawione do dzisiejszych zakupów. Wszystkie ubranka były takie dziewczyńskie i wyglądałaby w nich jak jedna z głupich córeczek tej bogatej baby z dziwną fryzurą. Ohyda! Niechętnie przeglądała ubrania, których najczęstszym motywem przewodnim były jakieś mdłe koronki, aż w końcu dojrzała zwykłą, białą koszulę, cokolwiek męską.
- Chcem tą - oświadczyła z całą stanowczością i popatrzyła na Eldreda wzrokiem, który dobitnie sugerował, że sprzeciwu to małe jestestwo nie zniesie. Od ubierania to są lalki, o!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eldred Vinh

avatar

Liczba postów : 20
Wiek : 41
Miejsce urodzenia : Brighton

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Maj 17, 2009 7:19 pm

Eldred naprawdę nie lubił zakupów. Chociaż, gdy był sam, ograniczało się to tylko do pójścia, oglądnięcia i kupienia. Gorzej, gdy miał ze sobą tę małą wywłokę. Była u niego może i stosunkowo (dla niego, dla niej wręcz przeciwnie) niedługi czas, ale zdążył ją już trochę poznać. Na zakupach również już razem bywali i też zdążył się zorientować, jak dziewczynka traktuje tę typową damską czynność. Już dużo razy odmówiła noszenia tych wszystkich koronek i, szczerze, Eldred wcale jej do tego nie zmuszał. Wyjątek stanowiły dni, kiedy mała chciała iść do kościoła. Mimo, iż był niewierzący, uważał, że skoro chce już tam iść, musi być przyzwoicie ubrana. Dlatego też miała jedną (może dwie, sam nie pamiętał) sukienkę, którą kazał jej przywdziewać na takie okazje.
Widząc, że dziecko od razu zrezygnowało z owych damskich ciuszków i po chwili już dojrzało typową meską koszulę, parsknął śmiechem, po czym zauważył:
- Mam przecież taką samą. - Podszedł do niej i rozczochrał jej włosy - nie, żeby wcześniej ją jakoś specjalnie czesał, tak po prostu. - To ubranie dla mnie, nie dla ciebie.
Będzie bunt?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yelizaveta Kovač

avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Maj 17, 2009 7:28 pm

Mała nieelegantka wykazała się wyjątkową butnością.
- No i co z tego? - parsknęła, krzyżując chude rączki na wysokości klatki piersiowej. Oburzonym spojrzonkiem sztyletowała szanownego opiekuna. Czterolatki naprawdę nie znoszą sprzeciwu. - Ja chcem tą! Nie chcem innej! Nie jestem księżniczkiem! - Tupnęła nogą, szturchnęła Eldreda łokciem w kolano (bo mniej więcej na takiej właśnie wysokości jej łokieć się znajdował), a potem, dla zwiększenia efektu, rzuciła jeszcze wyzywająco-buntownicze spojrzenie sprzedawcy.
Nie pogadasz, stary.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eldred Vinh

avatar

Liczba postów : 20
Wiek : 41
Miejsce urodzenia : Brighton

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Maj 17, 2009 7:33 pm

Cóż, teraz na pewno nie wyglądała jak księżniczka. Chociaż, kto wie, kim tak naprawdę była? Eldred znalazł ją w śmieciach, prawda, no ale może jednak... Wierzyć takiej rosyjskiej czterolatce na słowo? Powodzenia.
Uśmiechnął się pod nosem, bo i było dlaczego. No, doprawdy, ona była taka urrrocza! I jakoś nie przejmował się sprzedawcą, który mógł być zgorszony czy też rozbawiony. Zapewne normalny opiekun zaraz by się wycofał i dla świętego spokoju kupił dziecku to ubranie, nie chcąc się spalić ze wstydu, jednak Eldredowi było to wszystko obojętne. I tak pewnie nigdy więcej w swoim życiu nie zobaczy tego mężczyzny, więc o co tak naprawdę chodzi?
- Mam taką samą w domu - powtórzył uporczywie, kucając, by znaleźć się mniej-więcej na wysokości dziewczynki. - Poza tym, jest za duża. Możesz nosić moją. Wybierz sobie jakąś inną. - Spójrz, jaki byłby z niego wspaniały ojciec! No naprawdę, o takim tylko pomarzyć!
Szkoda, że na inne dzieci nie reagował tak, jak na tę małą brunetkę, naprawdę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yelizaveta Kovač

avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Maj 17, 2009 7:44 pm

Ach, któż by pomyślał, że to małe, rozwrzeszczane diablątko pochodziło z arystokratycznej rodziny! W tej chwili nikt, a już z pewnością nie właściciel straganu, przy którym owa sympatyczna scenka się rozgrywała.
Dziewczynka chwyciła koszulę najgęściej obszytą koronką, a potem cisnęła nią ze złością w Eldreda.
- To ty sobie chodź w tym, ja chcem tamtą! - fuknęła, coraz bardziej zagniewana, a na domiar złego już prawie obrażona. Ktoś tu będzie musiał za karę pielgrzymować do kościoła...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eldred Vinh

avatar

Liczba postów : 20
Wiek : 41
Miejsce urodzenia : Brighton

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Maj 17, 2009 7:48 pm

Eldred parsknął śmiechem, widząc zachowanie dziewczynki. No co, nie mógł nic na to poradzić, że zamiast go denerwować, to go... śmieszyła? Tak, to chyba dobre słowo.
Podniósł koronkową bluzkę, po czym udał, że się jej przygląda i rzucił:
- Myślisz, że dobrze bym w niej wyglądał...? - Uśmiechnął się jednak i odłożył ciuch, po czym jeszcze raz spróbował: - Słuchaj - dam ci tę moją, a teraz sobie wybierzesz jakąś inną. Będziesz miała dwie!
Patrz, to siła sugestii!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yelizaveta Kovač

avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Maj 17, 2009 7:54 pm

Yeliza popatrzyła na niego jak na idiotę. Najwyraźniej wzięła jego pytanie za zupełnie poważne.
- Wyglądałbyś jak ci pani z wełną na głowie - prychnęła, marszcząc z obrzydzeniem nosek i kręcąc głową z dezaprobatą. A potem zacisnęła piąstki i wysyczała przez zaciśnięte ząbki: - Chcem tą!!!
Delikatny głosik dziewczynki mógłby robić za syrenę alarmową.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eldred Vinh

avatar

Liczba postów : 20
Wiek : 41
Miejsce urodzenia : Brighton

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Maj 17, 2009 7:58 pm

Czyli dopiero się zaczyna? Skoro tak, to może: ratuj się kto może? Można i przez morze. Haha, zabawne, doprawdy. Ale to nie jest forum od żarcików, przynajmniej jeszcze nie w ten czas.
Vinh westchnął i tym razem spróbował siły perswazji. W końcu, wmówić coś takiemu małemy było naprawdę trudno...
- Wcale jej nie chcesz - przekonywał. - Przecież jest brzydka.
Ehe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yelizaveta Kovač

avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Maj 17, 2009 8:06 pm

- Sam jesteś brzydki! - warknęło rozwścieczone dziecko, a z jej piwnych oczek poleciały już pierwsze łzy złości i bezradności. - Chcem tą, tą, tą, tą! - krzyczała, skacząc i tupiąc jak oszalała. Naprawdę podobała jej się ta koszula! Dlaczego Eldred nie mógł tego zrozumieć? - Tatuś by mi kupił! - powiedziała w najwyższym rozgniewaniu, ale chwilę potem zrobiło jej się dziwnie wstyd i dziwnie głupio. Eldred nie lubił jak mówiła o rodzicach.
Odsunęła się i zaczęła grzebać butem w ziemi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eldred Vinh

avatar

Liczba postów : 20
Wiek : 41
Miejsce urodzenia : Brighton

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Maj 17, 2009 8:10 pm

Nie lubił.
Chwilę potem zrobił się zły i Eldred. Nie jednak na tyle, by zacząć na dziecko wrzeszczeć, jak one przed chwilą na niego. Po prostu powaga na twarzy, wyprostowanie się, takie tam. I ten naprawdę sztywny ton, kiedy to już wyjął pieniądze z kieszeni spodni i wcisnął w rękę Yelizavety.
- Proszę, kup sobie - warknął i spojrzał na sprzedawcę, który szybko odwrócił wzrok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yelizaveta Kovač

avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Maj 17, 2009 8:17 pm

Mała bez słowa wręczyła pieniądze sprzedawcy i zabrała koszulę, przyciskając ją mocno do siebie, jakby w obawie, że Eldred ze złości ją jej zabierze. Wiedziała, że nie powinna była tak mówić, ale zdenerwowała się ii...
- Przepraszam - burknęła, spuszczając pokornie głowę i podeszła do mężczyzny, chwytając go małą rączką za dłoń. - Chodź do domu już.
No chyba jej wybaczysz, Eld?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eldred Vinh

avatar

Liczba postów : 20
Wiek : 41
Miejsce urodzenia : Brighton

PisanieTemat: Re: Targ miejski   Nie Maj 17, 2009 8:21 pm

Eldred, jakkolwiek by nie był zły, na swój pokrętny sposób kochał tę małą wywłokę i nie potrafił się na nią dłużej złościć. Naprawdę, ona kiedyś powinna się o tym zorientować i zacząć to wykorzystywać!
Poszli do domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Targ miejski   

Powrót do góry Go down
 
Targ miejski
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Miejski park
» Targ uliczny na Portobello Road
» Targ
» Bazar Miejski

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Piraci z Karaibów PBF :: High Street-
Skocz do: