IndeksPortalCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Główna sala

Go down 
AutorWiadomość
Marica Daffodil
Administrator
avatar

Liczba postów : 589
Wiek : 37
Miejsce urodzenia : tu i tam...
Profesja : Kapitan pirackiego statku - Anima Vilis
Broń : wspaniały garłacz, maleńki pistolecik, lekka szabelka i marynarski sztylet.

PisanieTemat: Główna sala   Wto Kwi 14, 2009 2:14 pm

Stoliki, krzesła, kufle ustawione na stole, pełne butelki, szklanki i... Eee... Nie, przepraszam – to nie tak bajka. Stoliki teoretycznie są, jednakże tylko w częściach. Gdzieniegdzie można, co prawda, dostrzec jakiś cały stolik, ale jest to etap wyłącznie przejściowy, ze względu na porywczość gości tegoż lokalu. Z krzesłami jest podobnie. Co do tych kufli i szklanek, to też ciężko stwierdzić kiedy ostatni raz je tu widziano. Pełne butelki owszem są, jednakże wyłącznie na zapleczu, do którego klucz ma barman i właściciel tawerny.
Stałym elementem wystroju tej tawerny są zapijaczeni piraci leżący pod ścianami z pustymi butelkami w dłoni. Od czasu do czasu pojawia się tu ktoś trzeźwy, który próbuje wyperswadować piratom by przenieśli się na statek i wypucowali jego pokład, jednak zazwyczaj kończy się to fiaskiem i kolejnym pijanym piratem pod ścianą do kolekcji.
W tej konkretnej tawernie można często usłyszeć wiele szant i przyśpiewek, oraz piosnek śpiewanych przez podróżnych bajarzy, a jedną z nich jest ta, mówiąca właśnie o Fioletowym Księżycu...

Dancing to the feel of the drum
Leave this world behind
We'll have a drink and toast to ourselves
Under a Violet Moon!
Tudor Rose with her hair in curls
Will make you turn and stare
Try to steal a kiss at the bridge
Under a Violet Moon!

Raise your hats and your glasses too
We will dance the whole night through
We're going back to a time we knew
Under a Violet Moon!

Cheers to the Knights and days of old
the beggars and the thieves
living in an enchanted wood
Under a Violet Moon!
Fortuneteller what do you see
Future in a card
Share your secrets, tell them to me
Under a Violet Moon!

Raise your hats and your glasses too
We will dance the whole night through
We're going back to a time we knew
Under a Violet Moon!

Close your eyes and lose yourself
In a medieval mood
Taste the treasures and sing the tunes
Under a Violet Moon!
Tis my delight on a shiny night
The season of the year
To keep the lanterns burning bright
Under a Violet Moon!1


1Under a Violet Moon - Blackmores Night

_________________

„Szczęście to mit - stworzyliśmy go sami.
Czarna bandera nad nami!”


moje
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://green-death.myspot.pl
Angelica Teach

avatar

Liczba postów : 45
Miejsce urodzenia : Nie wiadomo
Miejsce zamieszkania : Morze
Profesja : Pirat, a jak !
Broń : Szpada, krótkie sztylety, pistolet

PisanieTemat: Re: Główna sala   Czw Cze 09, 2011 10:03 am

Gdy weszła do tawerny zaraz rozejrzała się po całym tym miejscu. Wszędzie byli mężczyźni, jednak ona jakby szukała innego. Nie wiedziała po co się tak naprawdę rozgląda, czy sama nawinie wierzyła, że może go tu spotkać czy może, że gdzieś tu jest, ale się przed nią ukrywa. Ruszyła wolnym krokiem, poprawiając swój piracki kapelusz na głowie. W barze zamówiła dla siebie rum, po czym usiadła sama z tyłu za ludźmi, by przyglądać się tym wszystkim piratom. Ach słodkie, życie jak tylko dorwie Sparrowa, za to, że ją tak na tej przeklętej wyspie zostawił będzie mogła ruszyć w dalszą, nową podróż. A może zignorować osobę Jack'a i poszukać załogi, na swój okręt? Tak to będzie jej priorytet. Siedziała pijąc boski napój, opierając się plecami o ścianę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christian Fox

avatar

Liczba postów : 12
Miejsce urodzenia : nieznane
Miejsce zamieszkania : York Street, obecnie podróżuje
Profesja : profesjonalny lekarz
Broń : fiolki z trucizną, sztylet, lekki pistolet

PisanieTemat: Re: Główna sala   Czw Cze 09, 2011 1:01 pm

Długo wahał się czy to zrobić, ale skoro kupił obie whisky, i że powinien być trzeźwy na posterunku, to nie cofnie się. Dama siedziała w tyle, żeby zapewne nie rzucać się w oczy, ale jak mogła ujść taka piękność Christianowi niezauważona? Ale nie zauważył jednej rzeczy - już miała jakiś trunek na stoliku, być może od... któregoś z adoratorów? Nie zaliczał się do nich, chciał po prostu poznać ów ślicznotkę. Naturalna, urocza, z nutką sekretu w sobie - nie ma takich osób na oficjalnym, wymyślnych przyjęciach.
Zbliżył się do stolika i przystanął obok, powstrzymując "wielki banan na twarzy", który mógł w każdej chwili ujawnić się. Spojrzał na kobietę i zapytał miłym, lecz nie do przesady, głosem:
-Można dosiąść się do... damy?
Przechodzić na Ty nie kulturalnie, powiedzieć "Chcesz se chlupnąć whisky za friko" też nie wypada, ale Christian trochę wyczuł, że niezbyt składnie to powiedział. Za chwilę dodał prędko:
-Nie zajmę dużo czasu.
Położył szklankę whisky na stoliku, przed nieznajomą, ale sam jeszcze stał. Eh.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelica Teach

avatar

Liczba postów : 45
Miejsce urodzenia : Nie wiadomo
Miejsce zamieszkania : Morze
Profesja : Pirat, a jak !
Broń : Szpada, krótkie sztylety, pistolet

PisanieTemat: Re: Główna sala   Czw Cze 09, 2011 1:10 pm

Angelica nie widziała go na samym początku , szukała kogoś innego. Jej lekko zmrużone oczy lustrowały każdego osobnika w tym pomieszczeniu, ba w tej całej knajpie. Zaraz widząc przed sobą czyjąś postać, która zasłoniła jej widok, raczyła na niego spojrzeć. Widząc jak trzyma w dłoniach szklanki, domyśliła się co go tu sprowadza. Cóż nie miała nic lepszego do roboty, a więc co jej szkodzi, jak ktoś posiedzi z nią.
-Siadaj - rzuciła tylko spokojnym głosem, jakoś nie przywiązując wagi do tej `damy`. Była piratem, a oni nie trzymali się wszelkiej etyki. Uśmiechnęła się lekko pod nosem, ponownie spoglądając na swojego nowego towarzysza.
-Co Cię sprowadza do mnie ? - napiła się zaraz łyka swojego rumu, czując jak ją przyjemnie grzeje w gardło, nie przepadała aż nadto za alkoholem, jednak dziś wyjątkowo go potrzebowała. Bacznie go obserwowała, całą jego sylwetkę, dokładnie ją analizując. Nie wyglądał na pirata, ani na jakiegoś przestępcę, a więc, co taki człowiek jak on tu robił?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christian Fox

avatar

Liczba postów : 12
Miejsce urodzenia : nieznane
Miejsce zamieszkania : York Street, obecnie podróżuje
Profesja : profesjonalny lekarz
Broń : fiolki z trucizną, sztylet, lekki pistolet

PisanieTemat: Re: Główna sala   Czw Cze 09, 2011 1:22 pm

Skinął głową i ostrożnie usiadł na krześle, które nie wyglądało na najczystsze, jak większość mebli. Pociągnął soczysty łyk whisky i odstawił szkliwo na blacie stolika. Jak tak na niego patrzyła, to poczuł się spięty. Aj, to był nie najlepszy pomysł. Już tu jest, dama oczekuje odpowiedzi na pytanie i... zaraz. Powiedziała do niego na Ty, być może zdaje sobie sprawę, że ma do tego prawo, to port piratów. I właśnie dlatego tu przybył.
Przełknął cicho ślinę i odpowiedział nieco smutnym głosem:
-Niestety interesy.
Christian ponownie sięgnął po whisky i zamoczył wargi w bursztynowym płynie. Spojrzał spokojniejszym wzrokiem na nieznajomą.
-Szukam roboty, ostatnią ofertę w tym miesiącu straciłem godzinę temu. Z zawodu jestem lekarzem, ale zdołam też coś zoperować. Nie jestem tani, lecz skuteczny.
Eh, szkoda, że nie może "pochwalić się" innymi walorami, czy umiejętnościami. Cóż, odsunął szklankę od siebie, żeby więcej już nie pić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelica Teach

avatar

Liczba postów : 45
Miejsce urodzenia : Nie wiadomo
Miejsce zamieszkania : Morze
Profesja : Pirat, a jak !
Broń : Szpada, krótkie sztylety, pistolet

PisanieTemat: Re: Główna sala   Czw Cze 09, 2011 1:34 pm

A więc lekarz. Ciekawe, sama przecież poszukiwała dla siebie załogi.
Słyszała plotki, które mówiły o jej statku, a więc może i on by się nadał na załogę? Cóż kto wie.
-Drogi? Jak tak się będziesz cenić, wątpię, że dostaniesz pracę. A więc czego szukasz, w Tortudze? Pracy? Czy może śmierci? - zapytała z lekkim błąkającym się uśmiechem na ustach. Jednak zaraz zniknął. Przypomniała sobie coś, może on coś będzie wiedzieć.
-Słyszałeś coś o statku noszącym nazwę Zemsta Królowej Anny? - spojrzała w jego oczy, jakby właśnie w nich doszukiwała się odpowiedzi. Słyszała plotki mówiące, gdzie jej okręt może się znajdować, jednak na ile one były prawdziwe, a na ile fałszywe? Tego nikt nie wie. Wolała jeszcze trochę się rozejrzeć tu i ówdzie by móc zacząć swoje poszukiwania. Przecież nie będzie na daremno się błąkać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christian Fox

avatar

Liczba postów : 12
Miejsce urodzenia : nieznane
Miejsce zamieszkania : York Street, obecnie podróżuje
Profesja : profesjonalny lekarz
Broń : fiolki z trucizną, sztylet, lekki pistolet

PisanieTemat: Re: Główna sala   Czw Cze 09, 2011 2:57 pm

Niewątpliwie trafił na piratkę, była pewna swego i lubiła najwyraźniej czarny humor.
-Pracy, śmierć przyjdzie kiedy zechce.
Zapytała się go o statek, o którym raczej nie mógł powiedzieć zbyt wiele. Przynajmniej nie w ten sposób, żeby nie urazić piratki.
-Tyle wiem co wszyscy. Bardzo mało. Chociaż... miałem sposobność zobaczyć ów Zemstę. Nie jestem pewny czy jeszcze jest gdzieś w okolicach Tortugi... to było jakiś czas temu.
Dopił swoje whisky i tym razem całkowicie przodem zwrócił się do damy.
-Wracając do tego, czego jestem pewny... nie będę kosztować majątku, chodziło mi bardziej o to, że leki są drogie, a trzeba je mieć. Wybór należy do damy.
Gdyby mógł mieć bardziej dokładne dane na temat statku, to możliwe iż bardziej wkupiłby się w łaski nieznajomej. Niestety, kłamać zamiaru nie miał, zwłaszcza że da się wszystko sprawdzić, jeśli poszuka się głębiej...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelica Teach

avatar

Liczba postów : 45
Miejsce urodzenia : Nie wiadomo
Miejsce zamieszkania : Morze
Profesja : Pirat, a jak !
Broń : Szpada, krótkie sztylety, pistolet

PisanieTemat: Re: Główna sala   Czw Cze 09, 2011 3:06 pm

Zaraz na niego spojrzała z lekkim uśmiechem. Czyżby nie kłamał ją?
Najwidoczniej tak, rzadko takich ludzi spotykała na swojej drodze, zwłaszcza
ostatnimi czasami. Jednak ona jako pirat łgała co rusz dla swojej korzyści. Tak już bywa, prawda?
-A więc był tutaj. Ciekawe, jak dorwę tego, kto położył ręce na sterze, to go rozedrę na pół - rzuciła tylko pod nosem, jednak na tyle głośno by mężczyzna mógł ją usłyszeć.
Przyjrzała mu się bardziej, jakby chciała się upewnić, sprawdzić go.
-Nie boisz się podróży z piratami? Bo Ty chyba piratem to nie jesteś, masz jakieś doświadczenie w żegludze ? - zapytała pijąc swój rum, jednak małymi łyczkami, nie spieszyło jej się.
Wyprostowała się lekko , ściągając z głowy kapelusz. Potrzepała nieco głową, aby włosy nie były takie przyklapnięte. Wyciągnęła rękę, w jego stronę.
-Jestem Angelica Teach, a Ty? - rzuciła tylko - Pójdźmy na układ.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christian Fox

avatar

Liczba postów : 12
Miejsce urodzenia : nieznane
Miejsce zamieszkania : York Street, obecnie podróżuje
Profesja : profesjonalny lekarz
Broń : fiolki z trucizną, sztylet, lekki pistolet

PisanieTemat: Re: Główna sala   Czw Cze 09, 2011 3:48 pm

Wstał i on wolno z miejsca, poprawiając skórzaną torbę zawieszoną na ramieniu.
"Chciałbym to zobaczyć - rozdarcie na pół. Muszę uważać co mówię."
Uśmiechnął się na reakcję Angelicy*, serio chciałby zobaczyć jak to zrobi. Nie, że wątpił, ale nigdy nie miał do czynienia z takimi kobietami. Raczej z tymi, które boją się o swoje paznokcie.
Zrzedła mu mina, gdy zapytała o pochodzenie i o podróż. O to drugie mniej się krępował, więc zaczął od tego.
-Niewielkie, bliskie zeru. Uważam jednak, że jako majtek dałbym sobie radę.
Drugą część zdania dodał ciszej. Nie chciał, żeby ktoś inny o tym się dowiedział, w tym miejscu pełnym piratów. Tu tylko prostytutki potrafią inaczej żeglować.
Czas na gorszą wiadomość.
-Owszem, nie jestem piratem. Jeśli o to chodzi, to nic do piratów nie mam. Przecież są ludźmi.
Uśmiechnął się lekko, a na przedstawienie się przyszłej kapitan i gest wyciągnięcia ręki, odpowiedział podobnie, z tym, że lekko chwycił dłoń. Chwilę zawahał się.
"Kurde, nie znam się na pirackich obyczajach. Jak pocałuję, to dostanę w dziób albo w gorsze miejsce... jestem tego pewny."
Przystanęło na uściśnięciu, i tak nie za mocnym.
-Miło mi, Christian Fox.
Na szczęście nie był zbyt znaną osobą, nie to co Angelica. Słyszał o niej parę historyjek, ale nigdy nie wiedział czy są prawdziwe. I gdyby bardziej uważał na maniery, to przedstawiłby się jako pierwszy, odsunął krzesło damie i tak dalej. Zapomina się, oj zapomina.
Układ? W pierwszej chwili tego nie usłyszał. Zdziwił się nieco.
-Na jaki układ? Zamieniam się w słuch.
Dopiero teraz puścił dłoń Angelicy. Ups.

*dobrze odmieniłem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelica Teach

avatar

Liczba postów : 45
Miejsce urodzenia : Nie wiadomo
Miejsce zamieszkania : Morze
Profesja : Pirat, a jak !
Broń : Szpada, krótkie sztylety, pistolet

PisanieTemat: Re: Główna sala   Czw Cze 09, 2011 4:00 pm

Słuchała go uważnie jak o sobie mówił. Nie przejmowała się jego majątkiem, albo pochodzeniem.
Miała to gdzieś, ważne było, że był lekarze, a lekarza potrzebowała. Zwłaszcza jak
chciała zwerbować załogę. Ten osobnik może być pierwszym z nich.
Nie wiedziała jakie chodzą plotki o niej, ale zapewne część z nich była o niej prawdziwa. A co!
Christian miał szczęście, że nie zachowywał się jak jakiś dżentelmen. Na morzu nie było
żadnych grzeczności, tam trzeba było `mieć jaja`. Dobrze, że jedynie uścisnął jej dłoń. Nie lubiła
jak traktowano ją jak panienkę z okienka, która musi uważać na swe buciki, by nie pobrudziły się
od nadmiaru błota na ulicach. Angelica, zawsze była typem osoby, która chciała dorównać
mężczyzną. Jako kapitan statku pirackiego nie mogła zachowywać się jak Bóg wie kto, bo załoga by zdezerterowała.
-Jaki układ? A taki, że odnajdę mój okręt. Przyjmę Cię jako lekarza na niego. Idź po wszystkie rzeczy Ci potrzebne. Jak znajdę okręt, sama Cię znajdę - powiedziała zaraz, uśmiechając się lekko, obserwując jak na to zareaguje.
Zastanawiała się czy pójdzie na taki układ, chociaż jakoś nie dała mu zbytnio wyboru. Postawiła go przed faktem.
Trudno, potrzebna jej była załoga. Zaraz wstała, ruszając w stronę wyjścia.
-Dobrze się zastanów, bo jak znowu się spotkamy oczekuję odpowiedzi - odrzekła zaraz znikając z tawerny.


* Tak dobrze



zt --> Plaża
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christian Fox

avatar

Liczba postów : 12
Miejsce urodzenia : nieznane
Miejsce zamieszkania : York Street, obecnie podróżuje
Profesja : profesjonalny lekarz
Broń : fiolki z trucizną, sztylet, lekki pistolet

PisanieTemat: Re: Główna sala   Pią Cze 10, 2011 9:25 am

Uff, mógł to być o wiele gorszy układ. Zaraz... czy ona chciała go przyjąć? Uśmiechnął się i skłonił głowę w podzięce. Ale szybko zniknęła z pola widzenia, jak to ona. Długo zastanawiał się z pustą szklanką whisky czy powinien to robić. Czy powinien zwerbować się ostatecznie pod komendę Angelicy Teach. Zostawił w szklance na dnie monetę napiwku i powoli wstał z miejsca. Minął wszystkich piratów i wyszedł z tawerny.
Gorzej będzie trafić do swojego mieszkania, będzie musiał wysłać gońca do zaufanego kolegi, żeby wziął z jego mieszkania spakowane wcześniej torby. Tak też zrobił, gdy ujrzał przy progu chętnego, biednego chłopaka. Dał mu zaliczkę, podał informacje do przekazania i zniknął ostatecznie z tawerny.

zt>Ulice
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Główna sala   

Powrót do góry Go down
 
Główna sala
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Piraci z Karaibów PBF :: Tawerna pod Fioletowym Księżycem-
Skocz do: