IndeksPortalCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Robert Foyle

Go down 
AutorWiadomość
Robert Foyle

avatar

Liczba postów : 41
Wiek : 29

PisanieTemat: Robert Foyle   Czw Kwi 16, 2009 8:34 pm

Imię: Robert
Nazwisko: Foyle

Rodzina: Ojciec, Lord Ronald Foyle jest admirałem w Royal Navy, jednakże jego statek i flota stacjonują w okolicach Indii. Rzadko przybywa do domu, by odwiedzić rodzinę. Matka, Lady Amelia Foyle z Ashton'ów, zajmuje się rezydencją w Londynie i ogólnie prowadzi typowe szlacheckie życie. Robert jest jedynym męskim potomkiem. Ma jeszcze 3 siostry. Lady Clara i Lady Daisy mają własne rodziny i są zamężne. Najmłodsze dziecko i zarazem młodsza siostra, Lady Ofelia jest oczkiem w głowie matki i Roberta, do czasu, gdy nie opuścił Londynu.

Status społeczny: (Bogaty) Mimo iż Foyle'owie są rodziną szlachecką, muszą utrzymywać się z czegość. Profity z ich dóbr i przedsiębiorstw wystarczają na godne życie, takie aby sobie niczego zbytnio nie odmawiać. Dodatkowo dochodzi jeszcze pensja admiralska ojca. Nie należą może do najbogatszych rodzin w Imperium Brytyjskim, jednak ich majątek należy do sporych.

Wykonywany zawód: Oficer Royal Navy

Charakter: Robert Foyle jest typowym gentleman'em. Uprzejmy dla płci pięknej, dobrze czujący się w arystokratycznym towarzystwie. Jednakże z drugiej strony przyzwyczajony jest do żołnierskiego rygoru. Najbardziej ceni honor swój i swojej rodziny. Swoją pozycję społeczną traktuje jako zaletę. Można to zauważyć. Po pierwsze wygląd. Zawsze ceni sobie nienaganność munduru i stroju. Po drugie wymowa. Po samej rozmowie z nim można się domyślić, że rozmawia się ze szlachetnie urodzonym. I po trzecie walka. Kiedy był ktoś odpowiednio głupi aby wyzwać go na pojedynek, mógł się szybko przekonać, że nie był to zbyt mądry pomysł. Zwłaszcza, że Foyle lubi pojedynki, zwłaszcza gdy bronią honoru jego lub jakieś damy. W końcu każdy ma jakieś słabości. Jego słabością jak można się domyślić są kobiety, zwłaszcza kiedy ładnie pachną perfumami i pochodzą ze szlachetnych rodów. Od dobrych trunków również nie stroni. Uwielbia wszelkie bale i polowania.

Wygląd: Mężczyzna o wysokości 180 cm, mający krótkie, czarne włosy. Jendakże zwykle chodzi w peruce z szarym kolorem włosów. Ma brązowe oczy, dość duży nos. Zwykle ubrany w niebieski mudnur oficera Royal Navy. Również przystojny, zdaniem wielu dam.

Wiek: 30 lat
Skąd: Londyn

Historia: Urodzony w Londynie, Lord Robert Foyle, został skazany na pójście w ślady swego ojca. Na początku rozpoczęło się niewinną nauką etykiety, tańca i innych rzeczy, która czyniła ze szlachty klasę wyróżniającą się od innych ludzi. Należał bowiem do nobility, arystokracji angielskiej. W końcu, gdy zaanonsowano go na jego pierwszym w życiu balu, od razu skierował zainteresowanie zarówno młodych jak i starszych dam. Jego nienaganne maniery, szacunek do kobiety, oraz płynna wymowa, sprawiły, że miał duże powodzenie. W dość niedługim czasie stał się bywalcem na najlepszych balach i wyznacznikiem jakości owych imprez.
Nadszedł czas, gdy młody Foyle wstąpił do Akademii Royal Navy, gdzie szkolił się na oficera jednostek morskich. W pierwszych latach otrzymywał wskazówki od ojca, jednak ze względu na jego długie pobyty w Indiach, kontakt ten nie był zbyt dobry. Musiał działać na siebie. Mimo, iż był synem słynnego Lorda Ronalda, to rodowód ten działał na jego niekorzyść, gdyż wykładowcy kierowali zawsze na niego największy nacisk. Ostatecznie kończąc akademię przyznano mu dowódctwo nad okrętem "Queen Mary".
Do zadań młodego kapitana należało sprawdzanie okrętów handlowych, czy nie przywozili czasem kontrabandy. Z czasem zmieniło się to na ochronę statków kupieckich, jednakże w żadnych poważniejszych działaniach wojennych nie brał udziału. Robert Foyle, zasłynął jako oficer trzymający dyscyplinę wśród swoich ludzi, stosując dość surowe metody dyscypliny. Jednakże pewnego dnia "Queen Mary" została skierowana do działań wojennych przeciwko większej grupie zbuntowanych kaprów, którzy nie dostawali żołdu. Potyczka ta była zwycięska dla Royal Navy, gdyby nie to, że "Queen Mary" została zatopiona, nie niszcząc ani jednego statku wroga. Podobno, gdy załoga uciekała do szalup kapitan Foyle popijał herbatę i zgodnie z tradycją czekał aż pójdzie na dno ze statkiem. Jednakże jakiś przytomny oficer ogłuszył Roberta i uratował go. Niestety przypłacił to ciężką raną piersi podczas pojedynku. To niepowodzenie sprawiło, że Foyle został wysłany do kolonii, do Port Royale, gdzie miał czekać na dalsze rozkazy.
Dzień wyjazdu był dość zimny, a port przysłaniała mgła. Robert Foyle pożegnał się z matką i z młodszą siostrą. Dłużej z tą drugą, gdyż Ofelia zawsze była dla niego ważna, w przeciwieństwie do reszty sióstr. Ostatecznie wyruszył w najdłuższy rejs swego życia pozostawiając ukochaną Anglię za plecami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Robert Foyle
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Piraci z Karaibów PBF :: Royal Navy-
Skocz do: