IndeksPortalCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Yelizaveta Kovač

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Yelizaveta Kovač

avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Yelizaveta Kovač   Nie Maj 17, 2009 7:33 am

Imię:
Yelizaveta Elena
Nazwisko:
Kovač
Rodzina:
Matka Nastazja, rosyjska arystokratka i ojciec Andriej, człowiek również majętny, choć bardziej zawdzięczał to własnej przedsiębiorczości, niźli szlachetnemu pochodzeniu. Los ich jednak spotkał tragiczny, albowiem podczas rejsu po wodach Oceanu Indyjskiego, na ich statek napadła banda potwornych piratów, uśmiercając niemal całą załogę, z wyjątkiem malutkiej córeczki państwa Kovač, którą mieli zamiar, cóż, sprzedać na czarnym rynku - za zdrowe europejskie dzieci cena niezmiennie pozostawała wysoka.
Status społeczny:
Emm... społeczeństwa część 4-letnia? Córka bogatych rodziców, aktualnie na utrzymaniu Eldreda? Okej.
Wykonywany zawód:
Dziecko, to brzmi dumnie.
Charakter:
Jak to czterolatki - energiczna, żywiołowa, zadaje mnóstwo pytań... O ile ma do kogo buzię otworzyć. Nie do końca potrafi sobie uświadomić co stało się z jej rodzicami, więc wciąż uparcie wierzy, że kiedyś po nią wrócą. Jest inteligentnym, żywym dzieckiem, a informacje, które jej nie przerastają, przyswaja bardzo szybko. Ma też niesamowitą pamięć, zwłaszcza do liczb. Nieufna, choć niemal do każdego podchodzi z rozbrajającą, dziecięcą życzliwością. Wystarczy jednak, że nie spodoba jej się coś w wyglądzie bądź zachowaniu danej osoby i momentalnie z uroczej dziewczynki zamienia się w naburmuszonego bachora. I gryzie, cholernie mocno gryzie. W końcu raz ją to już uratowało... Chociaż oczywiście, gdyby Bozia nie chciała, to by jej nie uratowało. Tak, tak, Bozia to bardzo ważny element w życiu tej malutkiej osóbki. Codziennie gorliwie się modli, a kiedy zapomni - następnego dnia modli się dwa razy, żeby nie przepadło. Panicznie boi się piratów, nie trzeba chyba tłumaczyć dlaczego. Bardzo przywiązana do swojego opiekuna, Eldreda, który jest dla niej jak ojciec.
Wygląd:
Niska, szczuplutka dziewczynka o prostych, ciemnych włoskach i bystrych, piwnych oczach. Wcielenie niewinności, przynajmniej pozorne. Na małym, zadartym nosku widnieje kilka piegów, a na bladych łydkach sporo siniaków - ma tendencje do włażenia nie tam, gdzie trzeba. Nie lubi sukienek, daleko jej do małej strojnisi - woli chodzić ubrana jak chłopak, bo tak jest wygodniej, phi. I prawidłowo.
Wiek:
4
Skąd:
Z Rosji... A teraz to już Jamajka, nie?
Historia:
Dokładnie rok temu, z chwilą zejścia z pokładu pirackiej łajby na suchy ląd jamajskiego wybrzeża, mała Yeliza działała instynktownie i był to bardzo prymitywny instynkt, choć zdarzenie to dla postronnych obserwatorów wyglądało niewątpliwie epicko. Dziewczynka bowiem wgryzła się ostrymi jak igiełki ząbkami w rękę drania, który ją trzymał, a gdy ten zawył z bólu i odruchowo ją puścił, popędziła przed siebie, chowając się w jakiejś stercie śmieci. Miejsce nie nazbyt komfortowe, ale wystarczyło, by ci dranie zgubili trop. Błąkającą się po ulicach dziewczynkę odnalazł Eldred Vinh. Przygarnął dziecko do siebie i od tego czasu jest dla dziewczynki ojcem, matką, bratem i niemalże całym światem. Co prawda było trochę problemów, chociażby z nauczeniem małej Rosjanki języka, ale pojętne dziecko w niedługim czasie opanowało podstawy i na dzień dzisiejszy śmiga po angielsku aż miło.
Dziewczynkę bardzo złości fakt, że opiekun nie chce z nią chodzić do kościoła (odprowadza ją tylko pod same drzwi), ale w swoim dziecięcym uporze jest pewna, że kiedyś go do tego zmusi, o!

Więcej grzechów nie pamiętam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Yelizaveta Kovač
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Piraci z Karaibów PBF :: Półświatek-
Skocz do: