IndeksPortalCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Eldred Briger Vinh

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Eldred Vinh

avatar

Liczba postów : 20
Wiek : 40
Miejsce urodzenia : Brighton

PisanieTemat: Eldred Briger Vinh   Nie Maj 17, 2009 7:37 am

Imię: Eldred Briger

Nazwisko: Vinh

Status społeczny: półświatek

Wykonywany zawód: przemytnik

Wiek: trzydzieści dwa lata

Skąd: Anglia

Rodzina: dawno temu, gdy jeszcze Eldred był piękny i młody... ee, to chyba jednak nie ta bajka – ten mężczyzna nigdy nie był piękny w tym stopniu, jaki piękny powinien być dzisiejszy młody bóg. W każdym razie, gdy był młodszy, miał rodziców i sobie nawet z nimi żył. Jednak, gdy wyjechał, nie utrzymywał z nimi kontaktów i na tę chwilę nawet nie wie, czy żyją, gdzie są i co robią. Zupełnie jakby ich nie było.

Wygląd: Eldred nigdy nie był przystojny. Patrząc w lustro, teraz, pięć czy dziesięć lat temu, doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Jednakże, często zdarzało się, że zakochane dziewczęta potrafiły zrobić wszystko dla swojego „młodego boga”, za jakiego go uważały. Czy słusznie – sprawa gustu. Jednak niezaprzeczalnym faktem było to, że Vinh był na pewno dobrze zbudowany. Wysoki, nawet umięśniony – podobnie jak duża część piratów, z którymi utrzymuje nawet dobre kontakty. Ma ciemne oczy, często podkreślone przyjemnymi, fioletowymi obwódkami, co sugeruje, że nie wysypia się tak bardzo, jakby chciał (czy jakby było zdrowe). Jasne włosy sięgają mu dłużej, niż do uszu, przez co jest łatwo rozpoznawalny. Ubrania? Nic nadzwyczajnego, tutaj jakoś specjalnie się nie wyróżnia pośród całej tej masy. Ma jednak wiele wcieleń, coby go, jako przemytnika, nikt nie rozpoznał.

Charakter: trudnym zadaniem jest opisać charakter takiego człowieka jakim jest Eldred. Mężczyzna ma naprawdę skomplikowaną psychikę, której do tej pory jeszcze nikt nie rozgryzł. Gdy ktoś na niego patrzy, sprawia wrażenie oschłego osobnika, którego nie obchodzi dobro innych. I, jeśli się temu przyjrzeć, to tak raczej jest. W każdej zaistniałej sytuacji szuka tylko jakiegoś wyjścia, które mogłoby mu przynieść korzyść. Nie pcha się w rzeczy, które wymagają od niego wysiłku. Jest cholernym kłamcą, często ze względu na wykonywany zawód, jednakże – nie tylko. Po prostu przez całe lata swojego życia zyskał przekonanie, że mówiąc prawdę, niewiele się zyska, za to naginając rzeczywistość... cały świat stoi wtedy przed nim otworem! Dlatego też – oportunista. Mówią, że fałszywy, bo t i prawda. Jak oportunista mógłby nie być fałszywy? Ma jednak swoją godność i nienawidzi, gdy ktoś po niej depcze. Potrafi w tak okropny sposób zgnoić drugą osobę, że ta może wstydzić się wyjść z domu. Nie jest nieśmiały, raczej nie podchodzi do nikogo z dystansem, bo, jak wiadomo, raz się żyje. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest panem świata i istnieją osoby wyżej od niego postawione (co raczej nie jest trudne), jednak, gdy tylko może, wydaje rozkazy. Bardzo nie lubi, gdy ktoś się go nie słucha i nie stroni od używania przemocy. Czy to rękoma, czy jakąś bronią... Zależnie od sytuacji, jakby powiedział.
Jakkolwiek zimnym draniem by nie był, jego charakter i ogólne nastawienie do świata może zmienić tylko jedna osoba. Yelizaveta. Przy tej małej dziewczynce, zmienia się nie do poznania i gdyby nie ten sam wygląd, można by powiedzieć, że to zupełnie inny człowiek. Przyzwyczaił się do dziecka i nie wyobraża już sobie, że dziewczynki mogłoby zabraknąć. Stara się zapewnić jej wszystko, czego tylko by chciała, ale też uczy ją działalności i funkcjonowania owego półświatka, bowiem nie chce, by tak chronione dziecko miało kiedyś zetrzeć się z szarą i brudną rzeczywistością, podczas gdy w jego psychice wytworzy się obraz świata, gdzie każdy traktuje ją tak, jak Eldred.

Historia: Jak Eldred był małym chłopcem, mieszkał razem z rodzicami w Anglii, w portowym mieście, Brighton. Rodzice wróżyli mu karierę marynarza, jednak jego nigdy nie pociągała żegluga. Pewnego dnia po prostu wyszedł z domu i nie wrócił. Nie przygotował się w żaden sposób do tej wyprawy, po prostu idąc portem postanowił, że to jest ten dzień i nie może już więcej czekać. Wsiadł, niezauważony, na pierwszy lepszy statek, który – jak się okazało – płynął na Karaiby. Gdy spędził całą podróż pożywiając się zabitymi szczurami, które znalazł pod podkładem, zauważył, że chyba postąpił bardzo głupio – nie miał ze sobą złamanego grosza. Wysiadłwzy, wychudzonym, na Karaibach, zorientował się, że trafił w zupełnie inne miejsce. Zapragnął wtedy powrotu do Anglii, który był, jak wiadomo, niemożliwy. Zrobił wtedy to, co mu przyszło do głowy – musiał znaleźć jakąś pracę, chociażby po to, by przeżyć. Na początku nocował na plaży, bowiem nie miał nawet za ca wynająć najmniejszego pokoju w którejś z knajp. Jednak, powoli, bo powoli, zarobił (od razu jako przemytnik!) jakieś pieniądze, w skutek czego dzisiaj – po dwunastu latach takiej działalności – wspiął się już dość wysoko, jak sam uważa. Dwa lata temu Eldred odnalazł „zaginioną” Yelizavetę. Przygarnął dziecko do siebie i od tego czasu jest dla dziewczynki ojcem, matką, bratem i niemalże całym światem. Co prawda było trochę problemów, chociażby z nauczeniem małej Rosjanki języka, ale pojętne dziecko w niedługim czasie opanowało podstawy i na dzień dzisiejszy śmiga po angielsku aż miło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Eldred Briger Vinh
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Piraci z Karaibów PBF :: Półświatek-
Skocz do: