IndeksPortalCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Marica "Lumbre" Daffodil

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Marica Daffodil
Administrator
avatar

Liczba postów : 589
Wiek : 36
Miejsce urodzenia : tu i tam...
Profesja : Kapitan pirackiego statku - Anima Vilis
Broń : wspaniały garłacz, maleńki pistolecik, lekka szabelka i marynarski sztylet.

PisanieTemat: Marica "Lumbre" Daffodil   Pon Kwi 13, 2009 7:05 pm

Imię: Marica
Przydomek: „Lumbre”*
Nazwisko: Daffodil
Rodzina: Oboje jej rodzice nie żyją. Wychowywały ją prostytutki z Port Royal.

Status społeczny: w tej chwili dysponuje dość dużą sumą pieniędzy, jednak w hierarchii społecznej znajduje się na najniższym szczeblu ze względu na jej „zawód”.

Wykonywany zawód: jest kapitanem pirackiego statku o nazwie „Anima Vilis”**. Zajmuje się żeglowaniem po wodach całego świata, grabieżą, plądrowaniem, mordowaniem i pijaństwem, jak na porządnego pirata przystało.

Charakter: Zdecydowanie nie pojawią się tu takie określenia, jak nieśmiała, spokojna, zamknięta w sobie, małomówna, czy stateczna. Ma ognisty, hiszpański temperament, który odziedziczyła po swej matce o hiszpańskim pochodzeniu i bardzo często niespożytą energię. W związku z tym jej ognistym temperamentem przylgnął do niej pseudonim Lumbre. Jest niemal tak samo nieposkromiona, jak ogień. Kiedy już rozpanoszy się na dobre nie sposób jej zatrzymać.
Jej planetą jest Mars - bóg wojny. Stymuluje on walkę, odwagę, siłę życiową, wielkie namiętności, ale również przemoc i bezwzględność. Jest indywidualistką o konkretnych zainteresowaniach. Jej metodą na życie jest walka. Często nie w pełni przygotowana, z marszu, ale za to z pełnym zaangażowaniem. Jest urodzonym wojownikiem we wszystkich dziedzinach życia. Na ogół nie zraża się przeciwnościami, a ponieważ myśli jej mają aspekt pozytywny, więc na ogół szczęście jej sprzyja.
Charakteryzuje się mocno skonstruowanym dualizmem psychicznym, który wyraża się zmiennością nastrojów, łatwością zmiany poglądów na każdy temat i bardzo szerokim wachlarzem zainteresowań. Prowadzi wiele rzeczy na raz.
Jest pomysłowa i powierzchowna, przekorna i opanowana, pełna zapału i chwiejności, ale nade wszystko nieustannie goni za czymś nowym. To ciągłe poszukiwanie inicjuje konieczność stałego dokonywania wyborów. Wybory dokonywane przez Marikę bardzo rzadko oparte są na wnikliwej analizie faktów, więc są pozornie łatwe, a podejmowane decyzje często są trafne.
Jest niecierpliwa, nazbyt pewna siebie i brakuje jej właściwej, pełnej i spokojnej oceny zarówno sytuacji, jak i ludzi. Ma predyspozycje do konserwatywnych poglądów. Jest zaborczą i zazdrosną despotką.
Odporna psychicznie; ma mocny charakter. Swoje cele w życiu potrafi wyraźnie sformułować i z uporem do nich dąży. Jest to realistka, stanowczy pragmatyk, działająca pewnie i ostrożnie. Najczęściej dąży do osiągania dóbr materialnych, a w tym do wygodnego i dostatniego życia. W stosunkach z innymi ludźmi najczęściej pozbawiona altruizmu. Wszystko, co robi musi się jej opłacać, albo rokować korzyści w przyszłości.
Nie stała – we wszystkich dziedzinach życia; zbyt długo nie wysiedzi w jednym miejscu. Jest denerwującą, bezczelną i pyskatą impertynentką, która najpierw mówi, a potem myśli. Nie przejmuje się tym, że niekiedy rani ludzi swym zachowaniem.
Wykazuje się wręcz głupią odwagą, na siłę pokazując, iż nie ma rzeczy, która byłaby w stanie ją przestraszyć.
Porywcza. Wystarczy jedno słowo, by wyprowadzić ją z równowagi, a wtedy natychmiast sięga po szpadę i wyzywa na pojedynek, który często przegrywa, jednak nie to jest najważniejsze… Nie potrafi zmilczeć, przemyśleć, czy pójść na ugodę. Nie toleruje słowa pakt, pertraktacje i kompromis. Z wielką chęcią własnoręcznie zamordowałaby tego, który spisał piracki kodeks, gdyż jest on dla niej niezwykle niewygodny.
Przywykła do łamania wszelkich zasad, łącznie z tymi ustanowionymi przez siebie samą, choć zapiera się, że jej zasady są stalowe i nikt nie ma prawa ich łamać, a ona sama zawsze postępuje zgodnie z nimi, podporządkowując im całe swoje życie.
Samą siebie nazywa twardo stąpającą po ziemi realistką, która nie ma nic wspólnego z tymi wszystkimi marzycielami i filozofami, jednakże prawda jest taka, iż sama jest marzycielką, do czego nie jest skłonna przyznać się nawet przed samą sobą.
Nie posiada ani krztyny romantyzmu, wyczucia, czy taktu. Zazwyczaj po prostu wpycha się w brudnych buciorach w nie swoje sprawy, nie zwracając uwagi na to, że komuś może nie spodobać się jej zachowanie.
Jako kapitan jest sprawiedliwa, jednakże równocześnie bezlitosna. Nie przywykła do traktowania kogokolwiek na równi z sobą, ale nie uważa również siebie za pępek świata. Potrafi odnaleźć równowagę w jej niezrównoważonym życiu i złoty środek, dzięki któremu wciąż utrzymuje się u „władzy”.
Jej załoga jest jej częścią, bez której nie potrafiłaby żyć. Traktuje ich dobrze, jednak nie za dobrze. Wiedzę, że jej się nie podskakuje, gdyż wtedy jedyną opcją na przyszłość jest dno morza.

Wygląd: Marica jest kobietą urodziwą i pełną wdzięku. Mierzy około metra siedemdziesięciu w kapeluszu i butach na obcasie. Jest przy tym szczupła i zgrabna; posiada zaokrąglenia w odpowiednich miejscach, dzięki czemu mężczyźni lubią przebywać w jej towarzystwie, szczególnie, gdy jest pijana…
Ma długie, silne, ale zgrabne nogi, a także niewielkie, wyglądające na delikatne, dłonie. Dłonie te jednak delikatnymi wcale nie są. Marica bowiem przeszła już w swoim życiu wiele, co zahartowało ją mocno, dzięki czemu jej ciało przystosowane jest do najgorszych warunków. Jej cera jest stosunkowo ciemna, jednak może to wynikać z tego, iż bardzo rzadko ma możliwość wzięcia porządnej kąpieli…
Posiada długie, kręcone włosy w kolorze miedzi i pełne, ciemne usta. Dwoje bystrych, błękitnych oczu uważnie śledzi każdy krok, czy to wroga, czy też przyjaciela, a łobuzerskie iskierki nie opuszczają ich nawet na moment. Wąskie brwi osadzone są dość nisko nad oczami, a pomiędzy nimi niemal bez przerwy można dostrzec lekką zmarszczę, oznaczającą, iż Marica myśli nad czymś intensywnie.
Ma mocno zarysowane kości policzkowe i niewielki dołeczek po środku brody.
Jej znakiem rozpoznawczym są trzy małe kwiatuszki wytatuowane na lewym przegubie.
Ubiera się, jak na piratkę przystało w piękne, acz wyzywające suknie, bądź koszule i obcisłe spodnie. Każda z sukni składa się z obcisłego gorsetu, odsłaniającego tyle, ile trzeba, oraz szerokiej spódnicy, zakrywającej zgrabne nogi dziewczyny. Jeśli chodzi o koszule, to są to „śnieżnobiałe”, szerokie bluzki. Śnieżnobiałe to bardzo kiepskie określenie, gdyż większość z nich dni swojej świetności ma już dawno za sobą. Posiadając one szerokie rękawy i głębokie dekolty; ramiona właścicielki są niczym nie okryte. Za skórzaną podwiązkę zatknięty ma ostry sztylet, a do pasa przypięty pokrowiec z rapierem w środku, oraz zatknięty za niego pistolet. Na głowie zawiązaną ma błękitną chustę, a na nią wciśnięty kapitański kapelusz. Stopy obute są w ciężkie, skórzane buciory o szerokich cholewach. W uszach pobłyskują ogromne, złote koła, na przegubach spoczywają pobrzękujące bransolety, na szyi wisi medalion, a na palcach umieszczone zostały przepiękne sygnety – pamiątki rajdów na pokładzie „Signum Temporis”.

Wiek: Prawie trzydzieści lat.

Skąd: Urodzona na pełnym morzu, gdzieś w okolicach Hawany, wychowana w Port Royal. Nie posiada stałego miejsca zamieszkania.

Historia: Została osierocona w wieku sześciu miesięcy. Przez kilka następnych pozostawała na statku, na którym przyszła na świat, jednak szybko się jej pozbyto uważając, że dziecko na pokładzie to niepotrzebny balast. Wysadzono ją w pierwszym lepszym porcie, oddając pod opiekę tamtejszych prostytutek.
W wieku siedmiu lat postanowiła uciec z pod opieki dziewcząt lekkich obyczajów i odszukać rodziców, o których wiedziała tylko tyle, iż byli piratami. W tym celu zaciągnęła się na statek handlowy i w męskim przebraniu popłynęła w kierunku Hispanioli. Skąd wynajętą łódką przepłynęła na Tortugę. Wtedy to pojawił się pierwszy problem – nie znała przydomków jakie nosili jej rodzice, a w kręgu piratów nikt nie słyszał o Daviem i Catherinie Daffodil. Z pomocą przyszła jej jednak pewna murzynka twierdząc, iż znała kiedyś małżeństwo o tym nazwisku, jednak straciła z nimi kontakt, gdy ci wypłynęli w kolejny rajd na niewielkim barku o zszarzałych żaglach. Kobieta podała jej także nazwiska najbliższych przyjaciół Daviego i Catherine.
Dziewczyna zaciągnęła się na jeden z pirackich statków, na którym dokładnie poznała wszystkie pojęcia związane z żeglugą. Przez rok pływała pod dowództwem Owena Haverlocka ucząc się życia na morzu. Rozpoczęła także naukę szermierki, a gdy statek dobił do portu w Nassau dziewczyna zeszła na ląd by porozmawiać z Anitą Getten, która podobno znała kiedyś jej matkę. Kobieta przyjęła ją z otwartymi ramionami, jednak nie miała dobrych wieści – państwo Daffodil pół roku po narodzinach dziewczyny zostali pojmani przez żołnierzy gubernatora i straceni na szubienicy w Port Royal, a wszystkie ich rzeczy zostały na „Anima Vilis” – statku, który był ich drugim domem przez wiele lat.
Dziewczyna nie była zadowolona z tego, co usłyszała. W porcie spotkała kapitana statku handlowego „Corvus Albus”***, na którym pełniła służbę na bocianim gnieździe. Wciąż w męskim przebraniu zdobywała coraz większe doświadczenie. Lepiej szła jej także szermierka, wreszcie otrzymała swój pierwszy pistolet, który traktowała niemal z namaszczeniem.
W wieku osiemnastu lat znała się doskonale na tym, co robiła, jednak jeszcze nie miała okazji posłużyć się swą bronią. Podczas jednej z jej wacht na „Białego Kruka” napada piracki okręt, którego kapitanem jest Sawyer Adams. Dziewczyna dostała się w niewolę, podczas której jeden z załogantów Adamsa odkrywa, że Mathew Daffodil tak naprawdę jest kobietą i to nieprzeciętnej urody. Podstępem udało jej się dostać w poczet załogi „Signum Temporis”****. Przez kilka miesięcy pływała pod czarną banderą zdobywając kolejne doświadczenia. Z dość nieśmiałej dziewczyny przerodziła się w bezczelną i bezlitosną kobietę, która bardzo dała się we znaki całej załodze, wraz z kapitanem. Odbyła krótki spacer po trapie, lądując na niewielkiej wysepce, z której wydostała się dzięki szczęśliwemu trafu, zsyłającemu jej statek handlowy.
Po raz drugi w swym życiu wylądowała na Tortudze, gdzie znów spotkała tajemniczą murzynkę. Odbyła z nią krótką rozmowę, podczas której podziękowała jej za wszystkie informacje, których ta jej udzieliła. Kobieta przedstawiła się jej jako Tia Delma i zaprosiła na swoją wyspę. Dziewczyna zgodziła się chętnie.
W chacie czarnoskórej kobiety znalazła starą mapę, która wskazywała miejsce spoczynku pamiętnika wiedźmy, dzięki któremu można było odnaleźć drogę do wyspy, na której ukryte było legendarne złoto Azteków pożądane przez wszystkich piratów. Dziewczyna ukradła mapę i uciekła z chaty Tii.
Marica powróciła na piracki okręt, z którego została wyrzucona i pokazała kapitanowi swoją zdobycz. Łakomy na skarb pirat zgodził się zabrać dziewczynę na swój okręt. Wspólnymi siłami odnaleźli miejsce, gdzie przed kilkuset laty została złożona szkatułka z dziennikiem. Piratka zanurkowała na dno oceanu i wyłowiła złotą skrzynkę. Po otwarciu jej Sawyer odebrał jej zeszyt i po raz kolejny wyrzucił ze swego okrętu.
Dziewczyna postanowiła odnaleźć statek, na którym niegdyś pływali jej rodzice. Po długich staraniach i tułaczce po wielu wyspach odnalazła „Podłą duszę” i przywłaszczyła ją sobie. W tej chwili posiada dwójkę najlepszych przyjaciół i statek, jednak wciąż poszukuje wiernej załogi, z którą mogłaby udać się na rajd.

* Lumbre - j. hiszp., płomień.
** „Anima Vilis”- nazwa pochodzi z języka łacińskiego, przetłumaczona na język polski brzmi „Podła Dusza”.
*** „Corvus Albus”- nazwa pochodzi z języka łacińskiego, przetłumaczona na język polski brzmi „Biały Kruk”.
**** „Signum Temporis” - nazwa pochodzi z języka łacińskiego, przetłumaczona na język polski brzmi „Znak Czasu”.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://green-death.myspot.pl
 
Marica "Lumbre" Daffodil
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Piraci z Karaibów PBF :: Piraci-
Skocz do: