IndeksPortalCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Jack Sparrow

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Jack Sparrow

avatar

Liczba postów : 32
Wiek : 51
Miejsce urodzenia : Karaiby; konretne - nieznane
Miejsce zamieszkania : ciężko stwierdzić
Profesja : najlepszy pirat na całych zapchlonych Karaibach!
Broń : szabla, pistolet i parę innych ciekawych rzeczy, jak np. butelka po rumie...

PisanieTemat: Jack Sparrow   Sro Cze 08, 2011 11:27 pm

Imię: Jack
Przydomek: po prostu KAPITAN Jack Sparrow
Nazwisko: Sparrow
Wiek: 45 lat
Miejsce zamieszkania: to jest zbyt trudne pytanie, by można było na nie tak szybko odpowiedzieć…
Rodzina: ma tatusia. Mamusia została zakonserwowana, a poza tym – jest sam.
Status społeczny: ten najniższy…
Wykonywany zawód: piractwo, plądrowanie, gwałcenie i rabowanie!

Charakter: Ciężko jest jednoznacznie opisać tego człowieka. Ci, którzy go znają mają na jego temat wyrobione zdanie, choć nie mogą zaprzeczyć, że nawet po wielu latach wciąż jeszcze potrafi ich zaskoczyć. Ci, którzy go nie znają, ale o nim słyszeli są pewni tego, że pogłoski na jego temat są prawdziwe. Są i tacy, którym wydaje się, że go poznali i sądzą, że nikt inny nie zna go lepiej od nich. Tak naprawdę każdy z nich jest w błędzie…
Jack nie jest osobą, która od razu wykłada wszystkie karty na stół. Lubi, gdy ludziom wydaje się, że coś tam wiedzą na jego temat. Lubi przyglądać się im, kiedy wygłaszają szumne mowy pod jego adresem. Kiedy są pewni swego. Uśmiecha się wtedy w ten typowy dla siebie sposób i nie mówi nawet słowa, bo i po co? Tak naprawdę nikogo nie interesuje to, jaki jest naprawdę. W rzeczywistości tylko Angelica zna jego prawdziwe oblicze. Co wcale nie jest dobrą rzeczą, ale o tym innym razem…
Należało by w takim razie zapytać: jaki jest naprawdę Kapitan Jack Sparrow? Zastanówmy się nad tym…
Przede wszystkim – kocha morze. Właściwie mógłby nigdy nie schodzić na ląd, gdyby nie fakt, że uzależniony jest od alkoholu i kobiet. Ale gdyby udało mu się zgromadzić na statku dożywotni zapas i jednego, i drugiego to naprawdę nie musiałby opuszczać jego pokładu. Drugą rzeczą, którą kocha miłością najszczerszą jest Czarna Perła. Dla tego statku jest w stanie zrobić wszystko! Należy pamiętać, że poszedł za nim na dno, wprost do luku Davy’ego Jonesa! Dlatego też, jeśli ktokolwiek pomyśli tylko o tym, by położyć swoje łapska na jego kole sterowym z całą pewnością może liczyć się z przykrymi konsekwencjami tych myśli. A gdyby na dodatek postanowił swoje przemyślenia wprowadzić w czyn bez wątpienia pożegnałby się z życiem, jak wielu przed nim (i najpewniej jeszcze wielu po nim…).
Jack dużo pije. Po tylu latach pijaństwa wyrobił sobie głowę na tyle, że w tej chwili naprawdę ciężko jest go upić. Kiedy większość kamratów leży już pod stołem on jeszcze trzyma się doskonale, pozostając w pełni świadomym swoich czynów. Fakt faktem jednak – nie pamięta kiedy ostatnim razem stał prosto i nie chwiał się przy tym… Po prostu taki już jego urok i koniec.
To naprawdę inteligentny człowiek, choć nie daje tego po sobie poznać. Już jako maleńki chłopiec interesował się wieloma rzeczami. Szybko nauczył się czytać i pisać (dla własnej przyjemności!), studiując dzienniki pokładowe ojca. Potem zaczął uczyć się fechtunku, a także sztuki żeglarskiej. W efekcie gdy tylko był w stanie utrzymać broń i zaczął widzieć coś z zza steru ojciec mianował go swoim Pierwszym Oficerem i często zostawiał statek pod jego dowództwem. Jako osiemnastoletni chłopiec zwerbował swoją pierwszą załogę i wypłynął w długi rejs, z którego powrócił dopiero po roku.
Wbrew pozorom i plotką jest niezwykle odważny. Tyle że… na swój sposób. Leniwa z niego bestia, a w dodatku nie posiada wygórowanych ambicji, no i nie zwykł się nad wyraz starać. Robi tyle, ile trzeba, a kiedy nie w smak mu walka bierze nogi za pas i zachowuje się jak prawdziwy pirat. Ale bywają momenty, gdy rzuca się w paszczę krwiożerczej bestii, by ratować przyjaciół, bądź też staje naprzeciw niezwyciężonej królewskiej flocie, byle tylko bronić honoru swojego i kamratów.
Wierny. Uczciwy (na tyle, na ile uczciwy może być pirat…) i po prostu dobry. To, że grabi, plądruje i gwałci to już inna, zupełnie osobna sprawa. Ale w stosunku do przyjaciół… Nigdy nie zawodzi. Chociaż zgrywa cwaniaczka i drania bez serca w rzeczywistości przejmuje się losem tych, na których mu zależy. Potrafi kochać, choć do tej pory zdarzyło mu się to raz. Miłość ta do tej pory nie przeminęła, dlatego też wszystkie swoje obecne/przeszłe/przyszłe/niedoszłe kobiety traktuje z dystansem, bawiąc się nimi póki go interesują, a potem zostawiając jak zużyte zabaweczki. Nie potrafi się przełamać i pokochać inną kobietę. Wciąż porównuje każdą następną do tej jedynej, ale nikomu o tym nie mówił, więc nie dajcie po sobie poznać, że się wygadałam…
Uparty jak osioł. Jeśli coś sobie postanowi bez wątpienia nie zmieni zdania. Choćbyś go przypalał żywym ogniem, chciał wieszać, albo postanowił zatopić jego ukochaną Perłę i tak się nie złamie. Nie dlatego, że wierzy w swoje ideały, czy coś. On po prostu uważa, że zawsze ma rację i koniec kropka. Nie można mu odmówić sporej dawki egoizmu, zbytniej pewności siebie i narcyzmu, ale z drugiej strony – dosyć wartościowy z niego… pirat, więc ma pewne prawo być egocentrykiem. Zna swoją wartość i nie pozwoli, by ktoś szargał jego dobre imię. No i ma fioła na punkcie swojego kapitaństwa. Nie próbujcie zapomnieć o tym, że należy zwracać się do niego per „panie Kapitanie”, bo inaczej możecie otrzymać ładną kuleczkę prosto w łeb.
Jeśli zawiedziesz jego zaufanie możesz być pewnym, że długo ci tego nie zapomni. Cholernie pamiętliwy jest, a także mściwy. Nie gniewa się długo – jeśli uzna, że sprawa nie była wielkiej wagi, ale jeśli wyrządziłeś mu porządną krzywdę (jak na przykład próbowałeś go zabić, albo odebrać mu Perłę) możesz być pewnym, że którejś pięknej nocy dopadnie cię w ciemnym zaułku i poderżnie ci gardło…
„Miły panie… to nie sadyzm, to tylko środki zapobiegawcze…” – to zdanie, którego dosyć często nadużywa. Taka jest jego ideologia. Takie jest jego życie. Taki jest on sam. Nie potrafi się zmienić. Nie mógłby. Zresztą – nie ma wyjścia. Od zawsze jest piratem i nie byłby w stanie w tej chwili się zmienić – osiąść w jednym miejscu, porzucić morze, założyć rodzinę i zacząć żyć w zgodzie z prawem. To nie dla niego. On potrzebuje wiecznych rejsów, otwartego horyzontu i tego napięcia, adrenaliny…
I pamiętajcie – swojego diabli nie biorą, więc Jack albo pójdzie do nieba, albo będzie żyć wiecznie!

Wygląd: Chyba nie ma osoby na całych Karaibach, która by nie wiedziała, jak wygląda Jack Sparrow. Wszędzie pełno jest listów gończych z jego podobizną. Zresztą – co druga osoba widziała go choćby raz.
Sparrow bez wątpienia nie jest typem człowieka, który ginie w tłumie. Zawsze kolorowy, zawsze głośny, zawsze rzucający się w oczy. Choć powinien być rozważny, uważny i ostrożny on pluje na to i i tak robi wszystko po swojemu, co niejednokrotnie kończy się wizytą w więzieniu, ale nie ma co się rozdrabniać…
Posiada długie, gęste, lekko kręcone włosy. Są ciemne, niczym skrzydła kruka, choć dostrzec można kilka jaśniejszych pasemek ukrytych gdzieś w tym czarnym kołtunie. Co rusz natknąć się można na dredy, albo koraliki, czy też warkoczyki. Lubi wszelakie ozdoby i nawet włosy nie mogą być od nich wolne. Zresztą – ma ich tyle na głowie, że bez większego problemu połowę może przyozdobić!
Poniżej gęstej czupryny znajdują się dosyć kształtne brwi, którymi obdarowała go matka natura. Są równie ciemne, co włosy, podobnie gęste, choć niezbyt szerokie. Układają się w ładne łuki, często uniesione w geście zdziwienia, czy też zamyślenia. Rzadziej zmarszczone, chyba, że ktoś poważnie zalezie mu za skórę.
Pod nimi dostrzec można dwa czarne żuki – jego bystre oczy, w których tli się ten wieczny płomień buntu, sprytu i dziecięcej radości. Odbijają się w nich wszelkie uczucia i choćby się starał jak diabli i tak nie jest w stanie ich ukryć przed uważnym obserwatorem. Okolone są dosyć gęstymi, ciemnymi rzęsami. Dodatkowo zawsze podkreślone kreskami, narysowanymi węglem.
Nos jego jest dosyć długi i niemal prosty. Został złamany dawno temu, ale dzięki szybkiej reakcji właściciela zrósł się niemal idealnie.
Poniżej są oczywiście te jego ukochane wąsiska. Gęste, czarne i zawsze wygięte albo w dół, albo podkręcone ku górze. Dodają mu niesamowitego uroku i chyba nikt nie wyobraża sobie go bez nich. Okalają one niewielkie, jasne usta, które dosyć często układają się w zawadiacki półuśmieszek. Kiedy Jack uśmiechnie się pełną gębą podziwiać można jego złote zęby (pomiędzy tymi naturalnymi, cholernie zepsutymi ruinami…).
Wąsy przechodzą we wspaniałą bródkę, która jest jego dumą. Tu również dostrzec można kolorowe koraliki.
Sparrow jest szczupły, zgrabny i wysportowany. Częste ucieczki, pojedynki i wędrówki w poszukiwaniu skarbu sprawiły, że wypracował sobie idealną sylwetkę. Jest silny i naprawdę męski, co zauważają właściwie wszystkie kobiety (nawet te najbardziej prawe mu ulegają…).
Ubiera się tak, jak na pirata przystało – stara, niegdyś biała, koszula, połatana kamizelka, skórzane spodnie, kapitański płaszcz i kapelusz (a pod nim zawsze kolorowa chusta), a na nogach buty z wysoką cholewą. Dodatkowo obwieszony jest ze wszystkich stron najróżniejsza bronią. No i zawsze przy pasie przypięty ma niezawodny kompas…

Historia: Każdy ją doskonale zna. O dzieciństwie wspominać nie warto – minęło szybko i w tej chwili pozostaje tylko w sferze zatartych wspomnień. Było całkiem szczęśliwe, choć pracowite, ale Jack nigdy nie narzekał – gdyby nie to w tej chwili nie radziłby sobie tak dobrze.
Od czasu gdy został kapitanem? Wielu stanęło mu już na drodze. Poważniejsze problemy zaczęły się w momencie, gdy wpadł na trop przeklętego złota. Potem bunt, spacer po trapie i bezludna wyspa. Odzyskanie statku nie należało do najłatwiejszych zadań, a kiedy wreszcie mu się to udało na jego drodze stanął stary, dobry znajomy – Davy Jones – który upomniał się o spłatę długu, którego Jackie wcale nie zamierzał spłacić… W efekcie poszedł na dno wraz z Perełką i wylądował w luku wyżej wspomnianego. Właściwie winna temu wszystkiemu jest, jak zwykle, kobieta, ale tym razem to przemilczymy… W każdym razie, okazało się, że jego przyjaciele, albo byli tak wierni, albo głupi (bo sądzili, że naprawdę będzie chciał im pomóc…) i uratowali go z niedoli. Potem było trochę pojedynków, kłótni, złorzeczenia i takich tam. Ktoś komuś groził, ktoś inny kogoś zastrzelił – dzień, jak co dzień! I kiedy już wydawało się, że odzyskał Perłę, że wszystko wróciło do normy, znowu pojawił się Barbossa i położył łapka na jego ukochanym okręcie. Na dodatek stracił go na rzecz Czarnobrodego – jednego z najgorszych koszmarów Jacka. Po długich a ciężki, kilku kolejnych starciach na śmierć i życie, słodkim spotkaniu po latach z ukochaną Angelicą, dotarciu do Źródła Wiecznej Młodości (on tam jeszcze wróci – zapamiętajcie to sobie!) mógł odetchnąć z ulgą. Odzyskał Perłę (choć wyciągnięcie jej z tej cholernej butelki wcale nie było łatwe!) i swój kapitański kapelusz, a także pozbył się panienki Teach. Pytanie – na jak długo? Ile potrwa ten względny spokój?
Cisza przed burzą zawsze jest złudna…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Jack Sparrow
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Jack O'Leary
» Jack Carroll
» Rory Carter i Jack Caulfield

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Piraci z Karaibów PBF :: Piraci-
Skocz do: