IndeksPortalCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kelly "Hope" Sutherland

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kelly Sutherland

avatar

Liczba postów : 3
Miejsce urodzenia : Tortuga.
Profesja : Korsarz.

PisanieTemat: Kelly "Hope" Sutherland   Czw Cze 09, 2011 6:58 pm



Imię: Kelly
Przydomek: "Hope"
Nazwisko: Sutherland
Wiek: 26 lat
Miejsce zamieszkania: Obecnie? Nie zatrzymuje się nigdzie na dłużej.
Rodzina: Matka zmarła tuż po jej porodzie. Ojciec? Wielbiciel taniego rumu i ponętnych kobiet. Nie traktował jej poważnie, nie wierzył w jej opowieści o tym jak kiedyś zaciągnie się na statek. Uciekła, ot tak uciekła, aby udowodnić wszystkim, że marzenia są osiągalne.
Status społeczny: Uboga.
Wykonywany zawód: Piratka? Można chyba ją tak nazwać.

Charakter: Hope to jeden wielki paradoks. Nie można określić jej osobowości w kilku słowach. Bezczelna, zimna, arogancka? Nic bardziej mylnego. Jednak czy zawsze taka jest?
Nie, tylko dla ludzi, których nie zna. Bardzo ciężko jest jej się otworzyć, bardzo rzadko obdarza kogokolwiek uśmiechem, niemal nigdy nie zdejmuje swojej idealnie wyćwiczonej maski obojętności, którą zakłada.
Jednak po dłuższej znajomości z nią można dostrzec jaka jest naprawdę. Delikatna, marzycielka o duszy artystki, której nigdy nie było dane rozwijać się w tym właśnie kierunku.
Jednak tę jej stronę zapewne znają nieliczni. Może jest ich nawet... Potrafiłaby ich zliczyć na palcach jednej ręki.
Zabija, jest bezwzględna. Niczym potwór, który bez mrugnięcia okiem pożera swoje ofiary.
Zabijała nie raz, na jej oczach umierały kobiety, dzieci, mężczyźni, a to wszystko z jej ręki.
Niech więc nie zmyli cię to jaka potrafi być. Wspaniała z niej aktorka.

Wygląd: Hope nie rzuca się w oczy, potrafi dostosowywać się do otoczenia niczym kameleon. Opalona od morskiego słońca skóra, drobna sylwetka...
Duże, przenikliwie chłodne niebieskie oczy i ironiczny uśmieszek na pełnych ustach, które niekeidy wykrzywiają się w grymasie. Nigdy nie dbała o swój wygląd, nie uważała tego za priorytet.
Gęste, niemal czarne włosy zawsze swobodnie spływały wzdłuż szczupłych pleców pozostawione w "artystycznym" nieładzie.
Jej brwi często unoszą się, kiedy Hope nie dowierza w czyjeś słowa, bo przecież tak wielu ludzi kłamie... Prosty i zgrabny nos, jednak neico zadarty dodaje jej uroku.
Posiada na plecach wytatuowanego smoka, który ciągnie się od łopatki aż po kość ogonową.
Nienawidzi, kiedy ktoś zwraca uwagę na jej niski wzrost. Kiedy tylko posłyszy komentarz na ten temat, jej oczy jakby nagle ciemnieją, a usta wyginają się w grymasie nienawiści. Co wtedy robi? Impulsywnie sięga za szpadę i czeka na przeprosiny.
Ach te kobiety...
Chociaż... Hope nie jest idealnym typem kobiety. Nie lubi sukien ciągnących się aż po ziemię, nie może patrzeć na kobiety pościskane za ciasnymi gorsetami. Woli stroje luźne, które pozostawiają swobodę ruchu, jednak nawet w męskiej, powyciąganej i poplamionej rumem koszuli można wyglądać seksownie, nikt chyba nie zaprzeczy...

Historia: Tortuga. Mieszkała tam od kiedy sięgała pamięcią. Nie wolno jej nawet było na spacery po okolicy, od zawsze była sama. Niewolnica własnego ojca.
Matka zmarła tuż po porodzie swojego jedynego dziecka. Kobieta od zawsze była wątła i słaba, a jak wiadomo, przeciwieństwa się przyciągają. Ojciec - dobrze zbudowany mężczyzna, hardy i pełen życia. Załamał się jednak po stracie miłości swojego życia i począł szukać innych rozrywek, które dostarczały mu choć odrobinę przyjemności i pozwalały tworzyć iluzję szczęścia. Rum, piękne kobiety, późne powroty do domu...
Hope - jak zwykł na nią mawiać przyporządkowywała mu się, nie miała innego wyjścia. W tajemnicy ćwiczyła władanie bronią, w wolnych chwilach siedząc w bezruchu i obserwując jak ogromne statki dobijają do portu. Marzyła, aby znaleźć się na pokładzie jednego z nich. Tak... To była chyba jedyna jej aspiracja, którą miała zamiar spełnić. Wraz z końcem lata, tuż po dziewiętnastych urodzinach wymknęła się z domu i schowała pod pokładem jednego ze statków.
Czy był to dobry pomysł? Z pewnością nie. Przeżyła okropne rzeczy, o których teraz nie chce nawet mówić...
Uciekła, błąkała się po nieznanej jej wyspie, dopóki jeden z okrętów nie przypłynął do brzegu.
Zgodzili się zabrać ją z sideł samotnej i powolnej śmierci na bezludnej wyspie i zabrali do pobliskiego portu. Po miesiącu poszukiwań znalazła łajbę, na którą przyjęli ją z otwartymi ramionami, jeżeli tak można było to oczywiście nazwać...
Do dziś pływa po morzach i oceanach wypatrując łatwego zarobku. Zdolna do szaleństw, niebezpieczna i tak niewinnie wyglądająca. Cała ona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Kelly "Hope" Sutherland
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Panna Hope Flickerman
» Blue i Hope Flickerman
» Kodeks Abaddon Hope
» Poczta Abaddon Hope

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Piraci z Karaibów PBF :: Korsarze-
Skocz do: