IndeksPortalCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Psyche

Go down 
AutorWiadomość
Psyche

avatar

Liczba postów : 5
Wiek : 32
Miejsce urodzenia : Ocean Atlantycki/Morze Północne
Miejsce zamieszkania : Zatoka Pian

PisanieTemat: Psyche   Pią Cze 10, 2011 3:55 pm

Imię: Psyche;
Wiek: 25 lat;
Miejsce zamieszkania: Zatoka Pian;
Stan cywilny: panna;

Charakter: Szalone z niej dziewczę bez dwóch zdań. No i naprawdę nieposkromione. Wszędzie jej pełno i zawsze ją słychać. Gdy była mała wciąż obrażała się, gdy ktoś zwracał jej uwagę, że zbyt głośno i zbyt wiele mówi. „Taka już jestem i koniec kropka!”, odpowiadała, a potem odchodziła z głową podniesioną wysoko.
Od zawsze miała nieco zawyżoną samoocenę, ale nikt nigdy nie uważał, by było w tym coś złego. W końcu była inteligentna, więc dlaczego sama nie miałaby się za taką uważać? Jeśli ktoś ośmieli się ją obrazić naprawdę robi się niemiła. Potrafi być wredna i naprawdę złośliwa, a mściwość to jej drugie imię.
Zazwyczaj mówią, że to rude jest fałszywe. W tym przypadku ta jasnowłosa piękność jest wyjątkiem na potwierdzenie tej reguły – bo fałszywa jest jak diabli. Generalnie rzecz biorąc nigdy nie można być pewnym tego, co ma na myśli. I jej ulubionym zajęciem jest wyprowadzanie kogoś w pole. Ufać jej nie wolno, chyba, że zna się ją aż nazbyt dobrze. Jest tylko kilka osób, które wiedzą o niej wiele i naprawdę mogą nazwać ją swoją przyjaciółką. Ich zaufania nie zamierza zawieść nigdy w życiu!
Niesamowicie energiczna z niej osóbka. Czasami naprawdę traci się przy niej głowę. W jednej chwili jest tu, a nim się obejrzysz znajduje się kilka mil dalej. Ma talent do pakowania się w kłopoty i wychodzenia z nich obronną ręką. Jest sprytna i przebiegła, a także odważna i pewności siebie.
Nie jest typem grzecznej dziewczynki, która uśmiecha się uprzejmie, jest skromna i uważna. Uwielbia chłopców i mogłaby w ogóle nie rozstawać się z mężczyznami. Nie jest taka, jak inne syreny, choć i jej zdarzyło się pożreć wielu obywateli płci brzydkiej. Jednak przede wszystkim lubi z nimi rozmawiać, a nawet zabawiać się. O tak! Bardzo często wychodzi na brzeg, by pobaraszkować z mężczyznami. Sztukę chodzenia opanowała całkiem nieźle, choć po kilku dniach przebywania wyłącznie pod postacią syreny ma pewne z tym problemy, ale jest w stanie z powrotem przyzwyczaić się do chodzenia na dwóch nogach.
Jest bardzo nieprzewidywalna. Wie, czego chce. Zawsze, ale to zawsze stawia na swoim. Nie zwykła zmieniać zdania i iść na kompromis. Owszem, czasem słucha rad i kieruje się nimi, ale zdarza się to niezwykle rzadko.
Jest bardzo czujną dziewczyną. Nigdy nie wybucha głośnym śmiechem. Nie zwykła także bujać w obłokach, pogrążać się w marzeniach i brodzić w sadzawkach miłości, czy coś w tym stylu. Raczej w prawdziwą miłość nie wierzy, aczkolwiek różnie to bywa…
Jej pobratymcy, a także zwykli ludzie traktują ją jak głupiutkie stworzonko, nad którym trzeba się opiekować, bo inaczej wpadnie do jakiejś dziury, a jednak ona radzi sobie doskonale bez pomocy innych i naprawdę potrafi o siebie zadbać, choć na taką nie wygląda.
Wykorzystuje innych do realizacji swoich zamierzeń, stara się zdominować otoczenie. Zbyt szybko podejmuje decyzje o zawarciu związków, czego później żałuje. Czasem zachowuje się tak, jakby głową chciała przebić mur.
Towarzyska, ale zawsze niezależna. Optymizm i niespożyta energia pobudza ją do nieustannego działania. Nie znosi połowiczności w swoich działaniach, ale zdarza się też, że przecenia swoje siły.
Kocha wolność i przyjmie każde wyzwanie. Robi się niecierpliwa jeśli jej pomysły nie dochodzą do skutku natychmiast lub kiedy efekty jej działań nie są takie, jak przewidywała. Bardzo niechętnie stosuje się do sugestii innych osób – szczególnie wtedy, gdy wydają jej się bezsensowne.

Wygląd: Jak przystało na prawdziwą syrenę – jest po prostu piękna. Nie, „po prostu” to złe słowa… Kiedy jakiś mężczyzna na nią spojrzy niemal natychmiast się zakochuje. Każdemu na jej widok zapiera dech w piersiach, ale to akurat nic dziwnego w przypadku tej rasy…
Posiada długie, gęste, idealnie proste i idealnie jasne włosy. Opadają one złocistą kaskadą na jej biust i plecy, okrywając nagie ciało. Są miękkie w dotyku i ciepłe, jak gdyby pomiędzy nimi przeplatały się promienie słoneczne. Mężczyźni lubią wplatać w nie swoje palce, a ona sama pozwala im na to, gdyż sprawia jej to niewysłowioną przyjemność.
Oczy ma koloru szarego, w ładnie, słoneczne dni, wpadającego w błękit. Są niewielkie, otoczone gęstymi, ciemnymi. Ich kolor sprawia, że rzadko można wyczytać z nich jakiekolwiek uczucia. Ten martwy błękit zieje chłodem, a zazwyczaj kamienne spojrzenie nadaje jej ogromnej tajemniczości.
Ma duże, pełne i kształtne usta w kolorze bladego różu. Często układają się władny, ponętny uśmieszek, który zachęca do rozmowy z nią. I kontrastują z chłodem oczu.
Gestykuluje zdecydowanie nadmiernie. Nie raz i nie dwa uderzyła kogoś przypadkiem w twarz, opowiadając o czymś z pasją i zaangażowaniem. Pulę min także ma dość dużą. Raz uśmiechnięta, raz poważna, a po chwili zdegustowana. Uczucia dość często odbijają się na jej twarzy, choć potrafi je kontrolować, dzięki czemu zwykle uzyskuje taki efekt, o jaki jej chodziło.

Historia: Jako syrena nie może pamiętać swoich rodziców. Była jedną z kilkudziesięciu maleńkich stworzonek, które wykluły się z ikry, złożonej przez jedną z syren. Nie miała jednej konkretnej matki, ani jednego ojca – wszystkie starsze syreny wychowywały ją jako swoje dziecko. Cała populacja z okręgu Morza Północnego była jak jedna wielka rodzina. Razem żyli, polowali i bronili się wzajemnie.
Czas dzieciństwa wspomina jako wieczną zabawę. Z innymi młodymi syrenami zwiedzała najgłębsze zakątki morza, zapuszczając się niejednokrotnie zbyt daleko od ujścia Tamizy, gdzie znajdowała się siedziba ich kolonii. Zawsze po takiej wycieczce musiała wysłuchiwać wykładów starszyzny na temat jej nieodpowiedniego zachowania. To ona była tą, która prowokowała wszystkich do „ucieczek” z domu. Wpadała na szalone pomysły, nie mogła usiedzieć w jednym miejscu przez dłuższy czas.
Wreszcie któregoś dnia zapuściła się naprawdę daleko. Jej najbliższy przyjaciel – starszy od niej syren – chciał przekonać ją do tego, by wróciła wraz z nim, jednak ona go wyśmiała i odpłynęła jeszcze dalej. Jak łatwo się domyśleć w końcu nie była już w stanie odnaleźć drogi powrotnej do domu. Długo się tułała, aż wreszcie zbliżyła się do ludzkich osiedli. Miała wtedy zaledwie dwanaście lat. Z początku trzymała się z dala od nich, jednak z czasem zaczęła podpływać coraz bliżej i bliżej. Aż pewnego dnia poznała dziewczynkę w swoim wieku, bądź nieco młodszą. Daniela, bo tak miała na imię, zaczęła odwiedzać ją w maleńkiej zatoczce, w której zamieszkała. Zaprzyjaźniły się bardzo i Psyche ufała jej tak mocno, jak gdyby ta była jej rodzoną siostrą. W tamtym czasie żywiła się niewielkimi morskimi stworzeniami, żyjącymi w zatoce. Zapomniała o smaku ludzkiego mięsa i nie zamierzała już więcej polować na ludzi. W końcu jednak los się od niej odwrócił. Któregoś ranka Daniela nie przyszła do niej. Pojawił się za to pewien przystojnym młodzieniec. Powiedział, że jest bratem owej dziewczynki i nakazał by za nim płynęła, a zaprowadzi ją do swej siostry. Psyche nie wyczuła podstępu i zgodziła się. Dotarła do niewielkiej przystani, w której cumowały kutry rybackie. Kiedy przepływała obok jednego z nich wpadła w sieć. Z początku wierzyła, że był to przypadek, jednak w dość krótkim czasie przekonała się, że w rzeczywistości zastawiono na nią pułapkę. Daniela broniła się, mówiąc że nie miała pojęcia o złych intencjach brata, jednak syrena jej nie uwierzyła. Tak skończyła się ich krótka przyjaźń…
Zabrano ją na statek i wypłynięto z portu, kierując się ku cieplejszym wodą Oceanu Atlantyckiego. Tak też dotarła w rejony Morza Karaibskiego. Chciano ją sprzedać. Ponoć był ktoś, kto potrzebował syrenich łez, inny zaś chciał jej łuskę, która była, jak wtedy usłyszała, bardzo cenna. Gdy tylko nadarzyła się sposobność uciekła z sieci i odpłynęła jak najdalej od ludzkich siedlisk.
Dosyć długo się tułała, zanim trafiła w okolice wyspy Bimini. Wydawało jej się, że umrze z samotności, aż wreszcie, któregoś poranka, zobaczyła pięknego syrena. Tuż za nim płynęło kilka innych syren – wracali z polowania. Udała się za nimi i tak trafiła do Zatoki Pian.
Z początku nie chciano jej tam przyjąć. Była obcą dla tutejszej populacji syren, jednak wreszcie starszyzna zadecydowała – pozwolono jej zostać.
Znów zaczęła polować na mężczyzn i na nowo rozsmakowała się w ich mięsie. Jedna ze starszych syren pokazała jej, że może także czerpać przyjemność z bliskich kontaktów z ludźmi, jak i z syrenami. Nauczyła ją chodzić i pokazała uroki bycia człowiekiem. Od tej pory co jakiś czas wychodzi na ląd, by pospacerować i spotkać się z jakimś mężczyzną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Psyche
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Piraci z Karaibów PBF :: Syreny-
Skocz do: