IndeksPortalCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 TJ Wyngarden

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
TJ Wyngarden

avatar

Liczba postów : 4
Miejsce urodzenia : Szwecja
Profesja : płatny zabójca

PisanieTemat: TJ Wyngarden   Sob Cze 11, 2011 2:21 pm

Imię: Theodore James "TJ"
Nazwisko: Wyngarden
Wiek: 23 lata
Miejsce zamieszkania: Urodzony w Szwecji mieszkał tam przez pierwsze pięć lat życia. Los jednak chciał, że został porwany podczas napaści na wioskę. Aktualnie pomieszkuje w Tortudze.
Stan cywilny: Kawaler
Status społeczny: Jego status nie jest znany większości ludzi, tylko nie liczni wiedzą jak wygląda jego sytuacja materialna.
Wykonywany zawód: Płatny zabójca
Rodzina: Ojciec, matka i młodsza siostra zostali zabici na jego oczach. TJ jako osoba dość zapalczywa odnalazł morderców by móc ich pomścić. Maude, matka była młodą kobietą o ciepłym uśmiechu. Kobieta miła dla wszystkich z otoczenia, zginęła z ręki okrutnego rzezimieszka. Tristan, ojciec, bronił żony i dzieci. Nigdy nie robił sobie wrógów dlatego nie mógł pojąć dlaczego ich napadnięto. Jego siostrzyczka Genevieve miała pół roku gdy obwieś rozbił jej głowę o mur a później złamał kręgosłup. TJ udało się uciec dzięki pomocy starszej kobiety, która była dobrą przyjaciółką jego matki. Został złapany przez korsarzy w dokach wioski i wywieziony w świat.

Charakter: Z reguły leniwy, nie robi nic ponad to co mu się chce. Nie przejmuje się tym co ludzie o nim powiedzą, bo sam wie najlepiej. Despotyzm ojca zaowocował tym, że zawsze chce rządzić ludźmi i rozstawiać ich po kątach. Czuje w sobie chęć dominacji, przewodnictwa grupie. Dąży do bycia pierwszym na swój sposób. Na pierwszy rzut oka nie wygląda na kogoś, kto jest skłonny do osiągania celów, ale gdy dłużej się go zna widać przejaw ambicji. Odziedziczył skłonności do nieprzejmowania się. Nie angażuje się w nic co go nie dotyczy, prezentując sobą postawę egocentryczną i raczej beznamiętnego znudzenia.
Z drugiej strony, jako towarzyskie stworzenie lubi towarzystwo ludzi. Cechuje się ogromną nonszalancją, jednak w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Jego zachowanie jest swobodne, odznaczające się dobrymi manierami. Obyty w towarzystwie, doskonale zna zasady savoir-vivre’u. Nagina je jednak do swoich potrzeb, czasem aż do granicy. Mimo wszystko – gentelman starej daty. Osoby starsze i kobiety – zwłaszcza kobiety – traktuje z wielkim szacunkiem. Przepuszcza w drzwiach, ustępuje miejsca, nie szczędzi pieniędzy na kwiaty bądź inne drobne upominki. I nigdy nie daje płacić kobiecie. Nigdy.

Wygląd: TJ jest wysokim gościem. Mierzy sobie 189cm wzrostu. Włosy przycięte na krótko, grzywka zwykle uniesiona do góry na żel. Jego oczy mają szaro-niebieski kolor, zwykle jest w nich błysk rozbawienia. Mężczyzna dość dobrze zbudowany, mięśnie wyćwiczone przez lata różnorodnego treningu wysiłkowego. Nie tylko ćwiczy umysł ale ciało chce mieć sprawne.

Historia: Dawno, dawno temu, dla dociekliwych dokładniej 23 lata temu przyszedł na świat mały chłopczyk. Przez pierwsze dni życia nie posiadał imienia. Bezradni rodzice poradzili się przyjaciółki Maude, Caroline. Chłopca ochrzczono dwoma imionami: Theodore James. Przez pięć lat życia wszystko toczyło się jak w sielance. Ojciec, matka, on i nowa siostrzyczka. Dla małego chłopca było to coś pięknego aż do pewnego pochmurnego dnia. Matka miała właśnie kłaść dzieci do łóżka kiedy na dworze usłyszała jakieś wrzaski. Ojciec zaniepokojony kazał im się ukryć, niestety nie zdążyli. Drzwi zostały wyważone i do domu wpadło pięciu uzbrojonych mężczyzn. Mały TJ ukrył się za zasłonką i fotelem. Matka i siostrzyczka zostały złapane przez dwóch opryszków a ojciec unieruchomiony przez resztę. Na początku z rąk Maude zabrali małą. Jeden z mężczyzn rzucił płaczącym niemowlęciem o ścianę, na której został rozbryzg krwi. Następnie zaśmiewając się złamał jej delikatny kręgosłup na swoim kolanie. Matkę zgwałcili i zabili, zaś ojcu kazali na to wszystko patrzeć. Kochał swoje dzieci jak i żonę. Został zabity powoli i z rozmysłem. TJ udało się uciec z domu. Po drodze kryjąc się w krzakach spotkał jedną z przyjaciółek swojej matki. Pomogła mu dostać się do doków by mógł się ukryć na jakimś statku. Chłopcu po policzkach leciały łzy. Niestety zaraz po rozstaniu z kobietą został złapany przez trzech mężczyzn. Na początku mieli zamiar go sprzedać do tureckiej niewoli, lecz po kilku rozmowach i atakach chłopca stwierdzili, że lepiej go wywieźć na Karaiby. Porzucili TJ na wyspie. 4 lata spędził na ulicy do momentu gdy pewna starsza kobieta ulitowała się nad małym, brudnym i zagłodzonym chłopcem. Elisabeth zawsze mogła liczyć na pomoc TJ. Gdy miał 18 lat odnalazł tych, którzy sprowadzili śmierć na jego rodzinę, zabił ich z zimną krwią i wrócił jak gdyby nigdy nic do Elisabeth. Teraz mieszka na tortudze wykanując dość przykry zawód - płatnego mordercy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
TJ Wyngarden
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Piraci z Karaibów PBF :: Półświatek-
Skocz do: