IndeksPortalCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Teague

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Teague

avatar

Liczba postów : 6
Miejsce urodzenia : Zapewne w jakimś zapuszczonym domku, ale gdzie..
Miejsce zamieszkania : Tu i tam.. Gdzie los poniesie człeka, a może coś go tam czeka.
Profesja : Wielki kapitan; słynny pirat; dawny Piracki Lord Madagaskaru (nieoficjalnie); strażnik Kodeksu.
Broń : Dobrze wykonany, piracki kordelas; zwyczajny pistolet; mała, podręczna luneta; no i oczywiście klucz do Kodeksu.

PisanieTemat: Teague   Sob Cze 25, 2011 8:23 pm

Imię: Dawniej posługiwał się innym imieniem niż teraz, a brzmiało ono Edward. Teraz w świecie znany jest jako Teague.
Przydomek: Jest ich bardzo wiele na przykład, Kapitan, jednak ten najbardziej znany przydomek to Strażnik Kodeksu. Osoby lepiej poinformowane wiedzą o tytule, którego nie można usłyszeć wypowiadanego przez ludzi na co dzień - dawny Piracki Lord Madagaskaru.
Nazwisko: Pewna część jego miana, która w dzisiejszych czasach odpowiada za jego imię stanowiła niegdyś nieodzowną część jego nazwiska. Tak... właśnie, Teague. Aktualnie, dzięki właśnie nazwisku, możliwym jest rozpoznanie go z pewną osobą, z rodziny - "Tak! Do Ciebie mówię, Sparrow!".
Wiek: Ojojoj.. Tuż po zakończonych urodzinach cyferki zaczęły się przewijać fałszywie po głowie, dlatego Pan Kapitan postanowił nie liczyć dalej tych jedynek, dwójek... uhmm... i tych innych skurczybyków. W końcu człowiek ma tyle lat na ile się czuje, nie wygląda.
Miejsce zamieszkania: Tu i tam, gdzie go wiatr poniesie. Gdy raz człowiek uzależni się od morza, zostaje w tym nałogu do końca życia. Niestety Ci "lepsi" szlachcice nie rozumieją czym jest miłość do wody.
Stan cywilny: Żonaty, a jednak nie. Śmierć żony ostatecznie sprawiła zerwanie mężczyzny z przysięgi małżeńskiej... A kogo obchodzą obrączki! W całym cholernym życiu pirata trzeba sobie porządnie pochędożyć za wszelkie czasy.
Status społeczny: Na pirackich grabieżach, rabowaniach oraz plądrowaniach dorobił się wielkiej fortuny, co osiągnęli wyłącznie nieliczni właśnie z tego stanu. Więc... jest bogaty.
Rodzina:
- Jack Sparrow - syn, w dodatku bardzo podobny z charakteru no i oczywiście z wyglądu. Przydomek mu nadany przez ojca, którym posługuje się w rozmowach nie był specjalnie twórczy, jednak zawsze to coś - "Jackie". W dzieciństwie często sprawiał mu kłopoty, ale nauczył się samodzielności tzn. odnalazł się w piractwie. Co do kłopotów to jest tak i teraz, jednak mniejsza o to... Ojczulek zawsze służył mu dobrą radą.
- Żona - biedna, oj biedna kobieta. Wplątała się w nieszczęsne życie piratów, przez co straciła własne. Wyprawy na poszukiwanie nowych lądów, czy skarbów były dość częste w morskiej egzystencji Teague'a. Los chciał by małżonka udała się na jedną z takich wraz z nim. Jedno z plemion afrykańskich zabiło ją, a jej ciała użyło do rytuałów. Została po niej głowa i to w nie najlepszym stanie.

Charakter: Charakter jak to charakter. Raz bywa groźny i nieokiełznany, a kiedy indziej spokojny oraz stonowany. O nie! Nie ma mowy o uczuciach takich jak miłość czy współczucie. Kiedy trzeba być brutalnym, to trzeba. Kiedy trzeba być bezlitosnym, to trzeba. Jednak troska i przyjaźń są to cechy świadczące o tym, iż nie jest się gotowym na los jaki zgotowało człowiekowi morze. Jak będzie Ci się chciało płakać to przecież szalejący dookoła sztorm nie ustanie, a kropelka wody nie spadnie na głowę jakby chciała pogłaskać beksę. Jedyną osobą, która może wzbudzić w starym Teague'u, jakie kol wiek pozytywne odczucia, to jego rodzony syn, Jackie. Od zawsze, czyli jego narodzin służył mu dobrą radą, pomagał w zostaniu sprytnym, przewrotnym piratem. Przygotował go do życia.
Jest wiele czynników wpływających na jego samopoczucie czy aktualny charakter. Przykładowo jak jest nieciekawa pogoda to wiadomo, że humor raczej niewielu osób będzie się trzymał. Wszystko podlega u niego zdrowemu rozsądkowi. Teague postępuje zazwyczaj racjonalnie, jednak u pirata nie wszystko jest możliwe. Improwizowanie niejednokrotnie uratowało mu skórę. Nie jest specjalnie zaczepny, ale gdy ktoś mu podpadnie to biada tej osobie, zapamięta ją do końca życia by sprawić jej okropne męczarnie.

Wygląd: Zaczynając od samej góry.. Na głowie widoczny jest bardzo dobrze zauważalny, charakterystyczny kapelusz z piórkami od przodu. Każdy kapitan statku posiadać musi owe nakrycie głowy. Skoro to pewnego rodzaju przyzwolenie nie stosując go co to ma być za kapitan?! Pod nim znajduje się chusta zasłaniająca, niemalże całe czoło, idąca przez całą górną część głowy. Pozwala ona utrzymywać włosy, w pewnego stopniu, ładzie i harmonii. Mimo to one i tak latają tu i tam. A właśnie, włosy.. Długie, ciemno brązowe dredy, spływające w dół po ramionach i plecach docierają prawie, że do końca pleców (inaczej, aktyw). Znajdują się w nich drobne ozdóbki, takie jak kolczyki czy inne śmieci. Twarz jest nieco pociągła, a punktem zaczepienia wzroku są brązowe, świdrujące oczy. Niżej znajduje się broda, a właściwie bródka, którą, niemalże każdy pirat musiał posiadać. Cała sylwetka, prawie atlety przesłonięta jest koszulą z aksamitnego materiału, nieco już wysłużonego. Zakończona jest ona lekko bufiastymi zarękawkami. Jeszcze co do sylwetki to jak na chlejącego, starego pirata, nie jest w najgorszym stanie, oczywiście w porównaniu do innych. Na koszulę zarzucona jest czerwonawa kamizelka, z białym, ciągnącym się po całym przekroju, zawijanym wzorkiem. Gazików na szczęście nie brakuje, jednak zazwyczaj połowa z nich jest tylko używana. Idąc niżej, w dół.. Widoczny jest pas, do którego przymocowana została pochwa wraz z kordelasem, pistolet i inne niezbędne szpargały. Cały, owy skórzany pasek, po części trzyma na miejscu brązowawe spodnie, także nieco już wysłużone. No i na sam koniec ciemne buty, bo przecież nie będzie podróżował boso przez świat.

Historia: Nie jest ona zbyt szczególnie złożona oraz nie wyróżnia się niczym specjalnym. Jak wiadomo, każdy się gdzieś urodził, więc jakoś się to zaczęło. Zatem działo się to.. tutaj znowu wkraczają lata. To może inaczej.
Całą swą przygodę z piractwem Teague zaczął już jako mały chłopiec, a im wcześniej, tym lepiej. Wychowywał się i dorastał w gronie pijanych idiotów, którzy w dłoniach mieli prawie zawsze tylko kufle rumem. Wyszło mu to jednak na dobre w tym, że interesie. Grabił tu i tam, plądrował, zabijał, a lata mu mijały. Dołączył do dopiero rozwijającego się Trybunału Braci i od tamtej pory znany był jako Piracki Lord Madagaskaru. Przeżył naprawdę wiele, a zawdzięcza to wyłącznie sobie. W całej swojej karierze miał okres, w którym uważany był za najstraszniejszego i najgroźniejszego pirata grasującego po wodach całego świata. U członków Sądu Braci wyrobił sobie dożywotni szacunek i podziw, który często mu się przydaje. Mimo swego wieku piraci nadal się go lękają.
W późniejszym czasie zrezygnował ze stanowiska Lorda Madagaskaru by stać się strażnikiem Kodeksu Pirackiego, czyli prawa stosowanego przez wszystkich kapitanów na całym globie. Do tej pory żyje w przekonaniu, że kodeks jest święty i każdy kto go zhańbi musi za to ponieść karę śmierci. Odniesienia swego syna Jacki'ego, że Teague "widział to wszystko, zrobił wszystko", dają do zrozumienia, iż doświadczył wiele w swojej karierze piractwa.
- Jego załoga na Trubadurze wydaje się być złożona z samych starszych, doświadczonych załogantów.
- Przez te lata zdołał posiąść szeroką wiedzę na temat Fontanny Młodości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Teague
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Piraci z Karaibów PBF :: Piraci-
Skocz do: