IndeksPortalCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wąski korytarz

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Horn Vertieges

avatar

Liczba postów : 57
Wiek : 54
Miejsce urodzenia : Sycylia

PisanieTemat: Re: Wąski korytarz   Sro Maj 20, 2009 4:23 pm

Horn spojrzał na Boone'a i zdecydowanie pchnął go z powrotem do składziku, ostrożnie zamykając drzwi. Wróciła mu zimna krew. Pewność siebie i determinacja aż od niego biły. Zaczął obracać się wokół własnej osi, szukając czegoś wzrokiem. W końcu znalazł beczkę starej, prawie wyschniętej smoły.
- Uczyli cię robić bomby smołowe, Crow? - Szepnął mu znów na ucho, uśmiechając się niebezpiecznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Boone Crow

avatar

Liczba postów : 27
Wiek : 45
Miejsce urodzenia : Dublin
Broń : Urok osobisty

PisanieTemat: Re: Wąski korytarz   Sro Maj 20, 2009 4:33 pm

- Bomby orgazm... Co? Ee, nie, niekoniecznie. Obawiam się, że nie – Z wrażenia zaczął plątać się w zeznaniach.
Tymczasem kroki na korytarzu przybliżyły się znacznie i teraz wyraźnie dało się wychwycić, że oto nadchodzą aż dwie osoby, a nie jedna jedyna.
Crow spojrzał na Vertiegesa niepewnie, ale zaraz też uśmiechnął się dziko, dając mu do zrozumienia, że wręcz żąda wtajemniczenia go w ten misterny i przebiegły plan, który dopiero co wykiełkował w głowie pana kapitana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Horn Vertieges

avatar

Liczba postów : 57
Wiek : 54
Miejsce urodzenia : Sycylia

PisanieTemat: Re: Wąski korytarz   Sro Maj 20, 2009 4:35 pm

- Orgazmu od nich nie doświadczysz, ale pomóc nam mogą. - Horn szeptał mu dalej na ucho. Nie zdążyli jednak nic wymyślić. Kroki ucichły dokładnie pod drzwiami składziku. Zamarli.
- Tu - powiedział ktoś, jednak jego głos został zniekształcony przez grube, dębowe drzwi. Rozległ się brzęk kluczy, a Horn wyciągnął na raz szablę, gotów się bronić do upadłego. Poczuł przypływ adrenaliny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Boone Crow

avatar

Liczba postów : 27
Wiek : 45
Miejsce urodzenia : Dublin
Broń : Urok osobisty

PisanieTemat: Re: Wąski korytarz   Sro Maj 20, 2009 4:41 pm

Crow w duchu przyłapał się na tym, że ma ogromną ochotę się przeżegnać. Naprawdę. A był przecież zagorzałym i doświadczonym ateistą. Od zawsze.
- Za grosz poczucia sytuacji – parsknął drwiąco drugi głos, również skutecznie zniekształcony przez dzielącą ich zaporę.
Boone zmarszczył brwi, gdy nagle tknęło go dziwne przeczucie. Zaraz, zaraz. Znał tylko jedną, jedyną na tym świecie osobę, która parskała w taki sposób, który spokojnie mógł wgnieść w ziemię samoocenę całego Royal Navy na raz.
- Poczekaj – mruknął do Horna i położył uspokajająco dłoń na ostrzu jego rapiera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Horn Vertieges

avatar

Liczba postów : 57
Wiek : 54
Miejsce urodzenia : Sycylia

PisanieTemat: Re: Wąski korytarz   Sro Maj 20, 2009 4:47 pm

Horn spojrzał na niego ostro.
- Co, chcesz wygłosić ostatnie słowa? Śmiało, mi się nie spieszy - warknął.
- Daj mi te klucze, sieroto! - Odezwał się drugi głos, nieco niższy i bardzo niecierpliwy.
- Zaraz, moment... - Horn schował kordelas i zamaszyście otworzył drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wiktoria Donovan

avatar

Liczba postów : 57
Wiek : 34
Miejsce urodzenia : Sycylia
Broń : Katana

PisanieTemat: Re: Wąski korytarz   Sro Maj 20, 2009 7:16 pm

Drzwi z hukiem uderzyły o ścianę. Typowe wejście smoka.
- Tatuś. Jak miło – Wiktoria Donovan uśmiechnęła się zwierzęco na widok Horna. – Widzę, że nawet pod groźbą śmierci nie przechodzi wam ochota na małe sam na sam. Pocieszające. Witaj, Boone – Uścisnęła lekko szczerzącego się do niej pirata.
Tak, Crow najwyraźniej wywoływał ludzkie odruchy we wszystkich najgorszych draniach i kreaturach, z przeklętymi po trzykroć Donovanami na czele.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Horn Vertieges

avatar

Liczba postów : 57
Wiek : 54
Miejsce urodzenia : Sycylia

PisanieTemat: Re: Wąski korytarz   Sro Maj 20, 2009 7:21 pm

Horn dobitnie schował kordelas do pochwy i spojrzał na Wiktorię spode łba. Zmierzył ją wzrokiem przekraczającym limity dobrych manier. Ale Horn miał maniery, kiedy tego potrzebował. Na razie potrzebował wydostać się z Port Royal. Miał dość tego miasta na kolejne kilka lat, do stu tysięcy kartaczy.
- Dziecko, ubrałabyś się w coś przyzwoitego - zaczął jedną ze swoich ulubionych, doprowadzających córkę do szału, mówek. - I kogóż to przytachałaś ze sobą tym razem? - Zmrużył oczy, uśmiechając się jednak do Wiktorii po swojemu. Czyli oszczędnie i złośliwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wiktoria Donovan

avatar

Liczba postów : 57
Wiek : 34
Miejsce urodzenia : Sycylia
Broń : Katana

PisanieTemat: Re: Wąski korytarz   Sro Maj 20, 2009 7:28 pm

Wiktoria prychnęła drwiąco – była to jedna z rzeczy dziedzicznych w ich rodzinie. W przeciwieństwie do nazwiska.
- Moją i twoją kochankę, nie poznajesz? Boone, trzeba mu pilnie jakieś ziółka na wzmocnienie pamięci. Widzisz, tatku, postanowiłam brać przykład z ciebie. Wszystko zostaje w rodzinie. A co do mojego ubioru... – Nonszalanckim gestem wyjęła mu zza ucha źdźbło siana. – Nie wiem, który z was jest kobietą w tym waszym namiętnym związku, więc nie jestem pewna, czy muszę się w ogóle przejmować twoją uwagą na ten temat – Uśmiechnęła się dziko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexandra Treviss

avatar

Liczba postów : 38
Wiek : 33
Miejsce urodzenia : Tortuga

PisanieTemat: Re: Wąski korytarz   Sro Maj 20, 2009 7:31 pm

Axel, która dotychczas stała oparta o futrynę drzwi, teraz wyłoniła się z mroku.
- Dobry wieczór, panie Vertieges. Miło mi, panie... - Zastanowiła się teatralnie, pstrykając palcami. Po chwili wycelowała palcem wskazującym w pierś Boone'a - Panie Crow. - Uśmiechnęła się jadowicie. - Jeśli łaska... - Sparodiowała ukłon dworskiego stangreta i uśmiechnęła się niczym psotny chłopiec. - Kareta czeka przed drzwiami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Boone Crow

avatar

Liczba postów : 27
Wiek : 45
Miejsce urodzenia : Dublin
Broń : Urok osobisty

PisanieTemat: Re: Wąski korytarz   Sro Maj 20, 2009 7:39 pm

Boone oblizał leniwie usta, przekrzywiając śmiesznie głowę.
- Horny, czy to nie jest to namolne dziecko, które za tobą ganiało na Tortudze? Włosy dałbym sobie obciąć, że skądś to maleństwo kojarzę. Pewnie może i przypomniałbym sobie jej nazwisko, ale teraz nie czas na to. Wynosimy się stąd czy czekamy aż nas wyniosą? – Uśmiechnął się krzywo pod nosem, zwracając do Wiktorii i jej ojca.
Crow nie przepadał za panną Treviss i nie było to zbytnią tajemnicą – po prostu nie znosił, gdy ktoś się zalecał do Vertiegesa w jego obecności. Albo w ogóle się zalecał. Boone należał do gatunku zwierząt piekielnie zaborczych. Hrona uważał za swoją własną, prywatną własność, naznaczoną prawami autorskimi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexandra Treviss

avatar

Liczba postów : 38
Wiek : 33
Miejsce urodzenia : Tortuga

PisanieTemat: Re: Wąski korytarz   Sro Maj 20, 2009 7:44 pm

Treviss zaśmiała się i z niezwykłą jak dla tak drobnej kobietki siłą wypchnęła Crowa na zewnątrz.
- Panie przodem. - Ostentacyjnie wytarła ręce w spodnie. O tak, nienawidziła Boone'a Crowa. Zaliczał się on jednak tylko do końcówki bardzo długiej listy wrogów Axel, która choć mała, była wredna i nigdy nie mówiła tego, co ludzie chcieli od niej usłyszeć.
Owszem, Alexandra miała swojego czasu słabość do Horna, która jeszcze jej nie przeszła i podejrzewała, że jej nie przejdzie. Widziała w nim idealnego mężczyznę, którego nie umiała jednak usidlić czy chociażby namówić na cokolwiek związanego z romansem. Można się domyślić, że jej duma cierpiała z tego powodu męki, ale swojego czasu. Dziś nie zależało jej już tak bardzo, a z resztą zawsze uważała, że czas spędzony na żałowaniach, to czas stracony, bo przeszłości nie da się przeżyć dwa razy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Horn Vertieges

avatar

Liczba postów : 57
Wiek : 54
Miejsce urodzenia : Sycylia

PisanieTemat: Re: Wąski korytarz   Sro Maj 20, 2009 7:48 pm

- Alexandra Treviss... Lata całe nie widziałem tej dziewuchy. - Horn spojrzał na Alexandrę z lekką nutą sympatii. Nie zrobił jednak niczego więcej w kwestii powitań, bo wiedział, że i ona by sobie tego nie życzyła. Nie mówiąc już o Crowie, choć tego akurat opłacało mu się drażnić. Co wydrażnione na lądzie, skutkuje rozkoszami w sypialni. A Horn był człowiekiem wiecznie nienasyconym. Wyszedł za Boonem i rozejrzał się po korytarzu.


Ostatnio zmieniony przez Horn Vertieges dnia Sro Maj 20, 2009 7:54 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Boone Crow

avatar

Liczba postów : 27
Wiek : 45
Miejsce urodzenia : Dublin
Broń : Urok osobisty

PisanieTemat: Re: Wąski korytarz   Sro Maj 20, 2009 7:52 pm

Boone posłał mu krótkie, rozdrażnione spojrzenie. Poza tym jednak, zaśmiał się tylko cicho i wybitnie drwiąco pod nosem. Och tak, miał nad Treviss ogromną przewagę i wiódł nieprzejednany prym w tym wyścigu – to z nim był Horn, to jego wybrał. A nie to małe, wiecznie rozkudłane i piegowate. I irytujące jak mało co na tym świecie. Tak, Crow czuł się zwycięzcą pełną gębą i kiedy patrzył tak na Alexandrę, to aż spływał z niego jadowity triumf. Nie musiał nic robić by jej dopiec. Nie musiał nic mówić. Wystarczyło, że był.

*koniec wątku*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wąski korytarz   

Powrót do góry Go down
 
Wąski korytarz
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Korytarz
» Korytarz
» Podziemny korytarz
» Czerwony korytarz
» Korytarz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Piraci z Karaibów PBF :: High Street :: Bridewell Prison-
Skocz do: