IndeksPortalCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój przy schodach

Go down 
AutorWiadomość
Marica Daffodil
Administrator
avatar

Liczba postów : 589
Wiek : 37
Miejsce urodzenia : tu i tam...
Profesja : Kapitan pirackiego statku - Anima Vilis
Broń : wspaniały garłacz, maleńki pistolecik, lekka szabelka i marynarski sztylet.

PisanieTemat: Pokój przy schodach   Sro Kwi 15, 2009 2:07 pm

Małe pomieszczenie, wyposażone w jedno łoże i szafę. Znajduje się tutaj jedno okno, przez które słońce przechodzi tylko o wczesnych godzinach rannych. Jeśli chcesz go wynająć, zgłoś się do właściciela.

_________________

„Szczęście to mit - stworzyliśmy go sami.
Czarna bandera nad nami!”


moje
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://green-death.myspot.pl
Ameerah Smith

avatar

Liczba postów : 52
Wiek : 28
Miejsce urodzenia : Tobago
Profesja : *cheeky*
Broń : wszystko, co nielegalne.

PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   Sro Kwi 15, 2009 2:12 pm

Ameerah zdążyła w międzyczasie narzucić na siebie jakąś koszulę. Gdy brat wszedł do pokoju, właśnie przemywała twarz zimną wodą z ustawionej pod oknem miski. Prychnęła, trochę jak kociak, strącając krople z palców i kosmyków włosów. Jej twarz, lekko tylko zaczerwieniona, wyrażała przede wszystkim obojętność, może też ciche zadowolenie. Źródło zadowolenia leżało na zmiętej pościeli i połyskiwało w przesączających się przez zasłonę odblaskach słońca.
- Ciekawe, czy jego kobieta się zdziwi, gdy wróci bez upominku od niej. - Przetarła twarz ręcznikiem i sięgnęła po rzuconą na prześcieradło ozdobę. - "Dla J.H." - przeczytała. - Myślisz, że dałoby się wytrawić ten napis?...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sherwin Smith

avatar

Liczba postów : 27

PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   Sro Kwi 15, 2009 2:18 pm

Cicho zamknął drzwi i podszedł do łóżka. Wziął do ręki błyskotkę i obrócił w dłoniach.
- Sądzę, że można znaleźć jakiegoś... jubilera, który się tym zajmie - odparł, dokładając świecidełko. - A jak nie, przetrzymamy to do najbliższej wizyty w Tortudze.
Wysypał zawartość sakiewki na prześcieradło. Przygarnął kupkę monet do siebie i kolejno rozkładał je na trzy kupki.
- Życie... - trzy monety - rum... - jedna moneta - kobiety - jedna moneta.
Mina Sherwina wyraźnie wskazywała na niezadowolenie, kiedy tylko spojrzał na rozdzielone już kupki monet. Odjął dwie z ostatniej i przełożył do pierwszej. Zmarkotniał.
- Chyba wybierzemy się tam wcześniej, niż zwykle... - dodał, spoglądając na siostrę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ameerah Smith

avatar

Liczba postów : 52
Wiek : 28
Miejsce urodzenia : Tobago
Profesja : *cheeky*
Broń : wszystko, co nielegalne.

PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   Sro Kwi 15, 2009 2:24 pm

Dziewczyna przykucnęła przy łóżku, patrząc na nierówne stosiki monet. Przeczesała włosy palcami, wyraźnie zamyślona.
- Źle - mruknęła wreszcie monosylabicznie, obrysowując palcem tę część pieniędzy, która miała iść na szeroko rozumiane "życie". - Mnie się tam nie spieszy. Chyba że trzeba... - westchnęła. Jej twarz stężała w skupieniu. - Może czas przypomnieć o sobie starym znajomym. Albo wyświadczyć komuś dobrze płatną przysługę.
Co do tego, że sobie poradzą, nie miała wątpliwości; pytanie było, jak sobie poradzą. A, mimo że Ameerah zachłanna nie była, jednak wolała czuć się pewną, jeśli chodzi o byt na najbliższy czas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sherwin Smith

avatar

Liczba postów : 27

PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   Sro Kwi 15, 2009 2:29 pm

Sherwin przez chwilę nic nie mówił; rozmyślał,a Ameerah na pewno zdawała sobie z tego sprawę. Był przecież przedsiębiorcą, to w jego rękach spoczywał stan ich majątku, kolejna rzecz, za którą może czuć się odpowiedzialny. To wcale nie poprawiło mu humoru.
- Zrobimy tak - stwierdził, przysuwając ostatnią kupkę do pierwszej. Teraz na łóżku znajdowały się dwa stosiki monet. - Teraz powinno być dobrze, a może i zdołamy nieco oszczędzić.
Jak widać - materializm w czystej formie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ameerah Smith

avatar

Liczba postów : 52
Wiek : 28
Miejsce urodzenia : Tobago
Profesja : *cheeky*
Broń : wszystko, co nielegalne.

PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   Sro Kwi 15, 2009 2:42 pm

- Dobrze - zgodziła się. Oparła łokcie o materac, wychyliła się do przodu i skubnęła ustami wargi brata. Ot, wyraz wdzięczności; dziwnie niewinny w tej sytuacji, niepasujący do tego rodzeństwa. - Damy radę. To miasto jest duże, ruchliwe, pełno w nim naiwnych ludzi... - ciągnęła cicho, jakby szukając u niego potwierdzenia dla swoich słów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sherwin Smith

avatar

Liczba postów : 27

PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   Sro Kwi 15, 2009 2:54 pm

Jego ręka szybko spoczęła na ramieniu siostry. On sam położył się na plecach, jakby całe to liczenie pieniędzy kompletnie odebrało mu wszelkie siły.
- Wiesz, robimy się coraz bardziej rozpoznawalni - marudził, wpatrując się w sufit. - Trzeba będzie częściej zmieniać tawerny... i klientów.
Tak, zdecydowanie Smithowie (paradoksalnie) stali się tutaj zbyt znani. Szczególnie, że Ameerah często wymaga nieco więcej. No tak... i nikt poza nią nie posiada zazdrosnego starszego brata, który jakby na przekór sobie sprzedaje wdzięki własnej siostry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ameerah Smith

avatar

Liczba postów : 52
Wiek : 28
Miejsce urodzenia : Tobago
Profesja : *cheeky*
Broń : wszystko, co nielegalne.

PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   Sro Kwi 15, 2009 3:00 pm

Ameerah spochmurniała.
- To też racja - uznała, krzywiąc się lekko. - Jesteśmy zbyt rozpoznawalni... - och, sam fakt rozpoznawalności by jej nie przeszkadzał, to mimo wszystko budziło pewien respekt, ale respekt bez poparcia; nie należeli do żadnej szajki, nie posiadali żadnych popleczników. Było ich tylko dwoje i to stanowiło zarówno siłę, jak i słabość. Mogli sobie zaufać i mogli pozwolić sobie na cichy luksus spokoju, co nie było dane hersztom większych band. Z drugiej strony, co za problem, zaatakować dwójkę ludzi? Ameerah była wręcz pewna, ponuro, fatalistycznie pewna, że prędzej czy później ktoś na ten dobry pomysł wpadnie. Należało zniknąć, zanim to się stanie; trafić gdzie indziej, gdzie znów będzie można w spokoju robić swoje, od czasu do czasu poważyć się na jakieś poważniejsze działanie i zbierać grosz do grosza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sherwin Smith

avatar

Liczba postów : 27

PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   Sro Kwi 15, 2009 3:19 pm

Może nawet nie chodziło o sam fakt pozbawienia ich czegoś (dajmy na to... takie życie, ale chyba nikt by się nie zdziwił, gdyby Smithowie byli nieśmiertelni, po nich można spodziewać się wszystkiego), ale o samą rozpoznawalność. Działo się źle, skoro coraz trudniej było ukryć im pochodzenie, czy... cokolwiek wręcz. Powstawało także coraz więcej plotek na ich temat, co również nie sprzyjało ani interesom, ani samopoczuciu.
- Marzyłaś kiedyś o jakimś konkretnym miejscu, droga siostrzyczko? - spytał. - Będziemy tylko musieli zebrać odpowiednią sumę za transport... nie mam zamiaru służyć na żadnym statku - dodał.
Piractwo. Nigdy, przenigdy. To ponoć uzależniające i ciężko się z tego biznesu wyciągnąć. Wizja bliższego spotkania z jakąś kobietą oddalała się z każdym kolejnym punktem planu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ameerah Smith

avatar

Liczba postów : 52
Wiek : 28
Miejsce urodzenia : Tobago
Profesja : *cheeky*
Broń : wszystko, co nielegalne.

PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   Sro Kwi 15, 2009 5:45 pm

- Konkretnym miejscu? - Powtórzyła za nim, zamyślona. - Nie, chyba nie... wszystkie są równie dobre, o ile pełne ludzi - dodała.
Dla niej faktycznie porty mogły się od siebie nie różnić; tawerny, porośnięte pąklami nabrzerza, gnijące w słonej wodzie pale zaznaczające granice portów, wąskie uliczki, ciasne kramy, w oddali bujne drzewa i wille, o których można było co najwyżej pomarzyć. O ile miało się tak naiwne marzenia.
- Byle nie pracować na statku - zgodziła się z bratem bez wahania, patrząc na niego z powagą. Pal licho piractwo, jej moralność akceptowała każdą formę rozboju, ale nie miała zamiaru zdawać się na łaskę i niełaskę morskich przestępców. Ani, tym bardziej, ryzykować robienia sobie u nich długów.
Drgnęła, tknięta nagłą myślą.
- Ale... - powiedziała z wahaniem - Podróżnych też nie możemy udawać... znaczy, wątpię, by to się udało...
Popatrzyła na Sherwina z wyraźnym przestrachem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sherwin Smith

avatar

Liczba postów : 27

PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   Sro Kwi 15, 2009 5:56 pm

Sherwin też nie wiedział, gdzie mogliby się udać. Teoretycznie świat stał przed nimi otworem, ale chyba żadne z nich nie myślało o jakimś odległym kraju. Zresztą, gdzie mogło być lepiej...?
- Sądzę więc, że najpierw i tak będziemy musieli odwiedzić Tortugę - stwierdził, kiwając głową. - Chyba zniosłabyś towarzystwo kilku piratów?
Chyba wiedział, jaka będzie odpowiedź siostry, wolał jednak spytać, chociażby z czystej formalności. Wyrzuty sumienia. Tak jest po wyjściu każdego klienta. Osobiście sądzę, że to i tak jest zazdrość, poniekąd.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ameerah Smith

avatar

Liczba postów : 52
Wiek : 28
Miejsce urodzenia : Tobago
Profesja : *cheeky*
Broń : wszystko, co nielegalne.

PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   Sro Kwi 15, 2009 6:03 pm

Wyrzuty sumienia były zrozumiałe, ale mimo wszystko niewskazane - przecież Ameerah nie robiła nic wbrew swojej woli, a nawet w specyficzny sposób lubiła swój zawód. Zazdrość już była lepiej uargumentowana... cóż. Dziewczyna mogła sobie uważać, że tak naprawdę nie istnieje dla niej żaden mężczyzna poza bratem, ale jej czyny dość dobitnie świadczyły, że poniekąd jest zupełnie inaczej...
- Zniosę - odparła z odrobinę wymuszoną pogodą, uśmiechając się do niego. No, do licha, nie takie rzeczy ich spotykały, prawda? Czasem należało zacisnąć zęby i skorzystać z tego, co akurat było dostępne, bo, przynajmniej według Ameerah, bierne oczekiwanie na zbawienie czy znalezienie skrzyni złota doprowadziłoby człowieka najprędzej do zesztywniałych stawów, demencji starczej i hemoroidów. W dowolnej kolejności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sherwin Smith

avatar

Liczba postów : 27

PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   Sro Kwi 15, 2009 6:45 pm

Fakt. Bywały przypadki gorsze, niż zapijaczony pirat (dajmy na to... zapijaczony pirat, który poza zaliczką nie miał pieniędzy), jednak im dłużej Sherwin działał w tej branży, tym bardziej był zły na samego siebie. Oczywiście nigdy się do tego nie przyzna.
- Wobec tego... - odchrząknął. - Wobec tego zaczynamy szukać jakiejś dogodnej łodzi, z równie dogodną załogą, z pasującym nam kursem.
Czyli... będzie ciężko. Ponadto, trzeba będzie jeszcze zgromadzić pieniądze. Sherwin spojrzał smętnie na mniejszą górkę monet. Żegnaj rumie... żegnajcie gorące niewiasty. W życiu każdego mężczyzny przychodzi czas, kiedy musi on dorosnąć!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ameerah Smith

avatar

Liczba postów : 52
Wiek : 28
Miejsce urodzenia : Tobago
Profesja : *cheeky*
Broń : wszystko, co nielegalne.

PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   Sro Kwi 15, 2009 7:00 pm

W jego towarzystwie była przynajmniej jedna gorąca niewiasta, acz na chwilę obecną nieco zatroskana. Potarła w zamyśleniu skroń, jednocześnie drugą ręką obracając między palcami złotą monetę. Krążek to pojawiał się, to znikał w jej dłoni, niemal jak w magicznej sztuczce.
- Znajdziemy. - Podniosła się z miejsca i zaczęła ubierać się w coś bardziej kompletnego niż luźna koszula. Przejrzała się w lusterku, kilkoma ruchami dłoni poprawiając włosy i ścierając z dolnej powieki smużkę rozmazanego tuszu. - W tym cholernym porcie jest wszystko, gdybyśmy się uparli, to kupilibyśmy zamorskie posiadłości...
Odłożyła lusterko, niemal rozbijając jego powierzchnię. Kryła zdenerwowanie, lecz nie absolutnie.
- A trzeba nam tylko jakiegoś w miarę znośnego statku - westchnęła cicho. - Mierda, obawiam się, że zdobycie zamorskich posiadłości będzie łatwiejsze niż znalezienie porządnej łodzi z równie porządną załogą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sherwin Smith

avatar

Liczba postów : 27

PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   Sro Kwi 15, 2009 7:22 pm

Zatroskana Ameerah to również troska jej brata. Nie można więc dopuścić do takiego stanu, w którym rodzeństwo Smithów będzie przewidywała najgorsze scenariusze i wzajemnie się dołowała. Nawet, jeśli jedyną oznaką jest troska, czy zdenerwowanie. Trzeba działać profilaktycznie.
- Najwyżej zbuduję tratwę - powiedział, wstając z łóżka i podchodząc do siostry. Założył jej włosy za lewę ramię, gładząc obojczyk Ameerah. - Wtedy statek będzie miał najlepszą załogę na tych wodach.
Ideologiczna to przepowiednia, ale nawet taka jest w stanie poprawić humor Sherwinowi. Chociaż nie powinno się śmiać z własnych żartów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ameerah Smith

avatar

Liczba postów : 52
Wiek : 28
Miejsce urodzenia : Tobago
Profesja : *cheeky*
Broń : wszystko, co nielegalne.

PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   Sro Kwi 15, 2009 7:32 pm

- Tratwę - zachichotała, przytulając policzek do ramienia brata. - Zdecydowanie bylibyśmy najlepsi. Przynajmniej do dnia, w którym o naszej wyjątkowości nie spróbowałyby się przekonać rekiny...
Pocałowała Sherwina i uśmiechnęła się. Paradoksalnie, jej fatalizm wynikał nie ze złego humoru, a świadczył o czymś zgoła przeciwnym; o tym, że zaczynała pracować nad sytuacją, że ją ogarniała i w pewnym stopniu kontrolowała, że szukała już rozwiązań. I była gotowa na wyzwania. Nie, Ameerah nie zwykła długo się martwić. Nie w chwili, w której należało po prostu zakasać rękawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sherwin Smith

avatar

Liczba postów : 27

PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   Sro Kwi 15, 2009 8:51 pm

Sherwin przewrócił oczami i zacmokał, nieco sztucznie, ale po całym dniu cynicznej gry miał już dość perfekcyjności swych ról. Skromnie, oczywiście.
- Rekiny chyba nie śmiałyby tknąć takiej istoty - szepnął, gładząc wierzchem dłoni lśniące włosy siostry. - Gorzej ze mną, ale zawsze mógłbym im wspomnieć o własnej łykowatości. W końcu język grubych ryb mam opanowany do perfekcji.
Zdecydowanie, to akurat było prawdą. Ile razy zdarzało się tak, że ktoś z tak zwanych wyższych sfer chciał skorzystać z usług Ameerah? Jakież to było opłacalne, szczególnie biorąc pod uwagę ewentualne szantaże, wymuszenia. Potem zapłatę żony, za tę cenną informację od zaufanej osoby... ah, oszustwa, szachrajstwa, nasze pożywienie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ameerah Smith

avatar

Liczba postów : 52
Wiek : 28
Miejsce urodzenia : Tobago
Profesja : *cheeky*
Broń : wszystko, co nielegalne.

PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   Sro Kwi 15, 2009 9:11 pm

- Mhmmm - mruknęła, najwyraźniej już niemal zupełnie przekonana o powodzeniu ich przedsięwzięcia. Nie mogli się zamartwiać, mieli się wspierać, czyż nie? I pamiętać o tym, że bywało gorzej; dalece, dalece gorzej. - Uda się - szepnęła, muskając dłonią twarz Sherwina. - Jak to rozegramy? Będziemy udawać kupców, czy otwarcie powiemy, kim jesteśmy?
Jej ton głosu stał się rzeczowy, a spojrzenie - wręcz przeciwnie, miękkie i ufne. W końcu jej brat był mądry, dojrzały i odpowiedzialny... i strasznie, strasznie na nim polegała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sherwin Smith

avatar

Liczba postów : 27

PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   Sro Kwi 15, 2009 9:18 pm

Znowu się zamyślił. Ramionami objął siostrę i oparł podbródek na jej ramieniu. Jak to rozegramy? W sumie wcielanie się w innych jest całkiem pasjonujące, jednak skutkiem czegoś takiego jest schowanie gdzieś głęboko własnych emocji i osobowości.
- Kupcy bez towaru będą wyglądali dość ubogo ... - mruknął. - Raczej stawiałbym na standardową wersję małżeństwa poszukującego miejsca na założenie domu rodzinnego, bla bla bla...
Takie historie ludzie śmiało kupują. Wolą nie pytać o szczegóły, kiedy odpowiednio dobierze się ton głosu, zasugeruje ciężką przeszłość... wbrew pozorom nawet gruboskórny przewoźnik może okazać się wrażliwym na takie rzeczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ameerah Smith

avatar

Liczba postów : 52
Wiek : 28
Miejsce urodzenia : Tobago
Profesja : *cheeky*
Broń : wszystko, co nielegalne.

PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   Sro Kwi 15, 2009 9:38 pm

- Małżeństwa - uśmiechnęła się z zadowoleniem, jakby smakowała to słowo. Pewnie gdzieś na dnie serca szczerze żałowała, że urodzili się rodzeństwem; i że, mimo wszystko, pozostawały im tylko mniej lub bardziej skrywane objawy czułości, zawsze zabarwione cichym poczuciem niestosowności, złośliwym podszeptem sumienia, gorzkim posmakiem grzechu. - Tak, to dobry pomysł. I najłatwiejszy do zrealizowania. Za to... - zamyśliła się na krótką chwilę. - Na pewno nie możemy udawać nowych przybyszów, chyba że koniecznie chcemy skończyć za burtą, z rozprutymi brzuchami. - Dla żartu przesunęła dłonią po brzuchu brata, takim gestem, jakby faktycznie przymierzała się do celnego cięcia, po czym pocałowała go szybko. - Ale to pewnie wiedziałeś - dodała. W końcu to on był od planowania, jak już się rzekło. Ona była tylko kobietą i przy Sherwinie akceptowała tę rolę z całą wpisaną w nią uległością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sherwin Smith

avatar

Liczba postów : 27

PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   Czw Kwi 16, 2009 7:24 pm

Znowu zacmokał.
- Albo po prostu stwórzmy wokół siebie niebezpieczną otoczkę zła, wtedy nikt nie będzie się interesował, będą obawiali się naszej zemsty - Sherwin uśmiechnął się złośliwie i pocałował siostrę w szyję. - Znamy przecież kilku interesujących ludzi, na których śmiało możemy się powołać.
O tak, to trzeba im przyznać, ludzi znali multum. Poza tym, Sherwin był przezornym człowiekiem, każdego klienta w jakiś sposób zapisywał w magicznym notesie. Potem dowiadywał się od różnych ludzi, z kim tak właściwie mieli do czynienia, a później... później decydowało się, co z taką informację zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ameerah Smith

avatar

Liczba postów : 52
Wiek : 28
Miejsce urodzenia : Tobago
Profesja : *cheeky*
Broń : wszystko, co nielegalne.

PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   Czw Kwi 16, 2009 7:51 pm

Informacja stanowiła broń dalece skuteczniejszą niż ostrza i trucizny i nawet bardziej śmiercionośną niż gładkie, zimne kule. Informacja, zanim zabiła ostatecznie, posyłała na dno w każdym możliwym sensie - psychologicznym, społecznym... Everard Smith, gdy jeszcze żył i miał jakiś wpływ na swoje dzieci, zwykł mówić, że należy zachowywać się porządnie, bo inni przypomną sobie o naszych błędach w najgorszym momencie i posłużą się nimi w najgorszym możliwym celu. Nie dało się powiedzieć, że on sam stosował to mądre przykazanie na co dzień, jednakże czasem jego lekko zachrypnięty, głęboki głos powtarzający tę banalną maksymę przypominał się Ameerah. Cholera, stary Smith miał rację.
- Świetnie - uśmiechnęła się do niego, wsuwając dłoń we włosy brata. - To wręcz musi się udać - dorzuciła z radosną ufnością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sherwin Smith

avatar

Liczba postów : 27

PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   Czw Kwi 16, 2009 7:59 pm

Cóż, można powiedzieć, że ostatnia propozycja Sherwina była raczej złośliwą ironią, kpiną wręcz... jednak skoro Ameerah aż tak się spodobał, trzeba będzie się postarać, aby naprawdę wszystko się udało.
- Jeszcze zobaczymy - zakończył dywagacje, odsuwając się od siostry i przeciągając się. - Wieczorem odwiedzimy jeszcze port, może jakiś żołnierz jest spragniony, trzeba będzie mu pomóc...
Spragnionych napoić, nagich odziać! I tak dalej. Jak widać ludowe mądrości miały swoje zastosowanie wszędzie, nawet w pirackich melinach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój przy schodach   

Powrót do góry Go down
 
Pokój przy schodach
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój wizytowy
» Pokój Chemika
» Pokój Gościnny (-) - Piętro
» Pokój Wspólny
» Czerwony pokój zabaw

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Piraci z Karaibów PBF :: Lime Street :: Tawerna pod Wesołym Rogerem :: Pokój obok schodów-
Skocz do: